Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Przewodniczący Izby Deputowanych rzuca wyzwanie Berlusconiemu

Przewodniczący Izby Deputowanych rzuca wyzwanie Berlusconiemu


07 listopad 2010
A A A

Przewodniczący Izby Deputowanych włoskiego parlamentu Gianfranco Fini wezwał premiera Silvio Berlusconiego do dymisji.
ImageDawny sojusznik szefa rządu zażądał powołania nowego gabinetu i poszerzenia koalicji. Fini rzucił wyzwanie Berlusconiemu podczas pierwszej konwencji swej nowej partii Futuro e Liberta (Przyszłość i wolność) w Perugii

Po kilku miesiącach walki podjazdowej z premierem, od którego różni go w tej chwili niemal wszystko, Gianfranco Fini postawił warunki dalszego wspierania koalicji rządowej. Stwierdził, że aktualna sytuacja stała się nieznośna i należy natychmiast ją zmienić. Z Berlusconim, podkreślił, albo i bez niego. Przewodniczący Izby Deputowanych, który wraz z premierem jest współzałożycielem rządzącej partii Lud Wolności, oświadczył bez ogródek: „Nie jesteśmy przeciwko Ludowi Wolności ani nawet przeciwko Berlusconiemu. Mamy znacznie ambitniejsze plany: wyjścia poza Lud Wolności i poza Berlusconiego".
Partia Przyszłość i wolność ma obecnie 10 senatorów i 37 deputowanych, bez których rządowi trudno będzie utrzymać większość w parlamencie.