Gdy, w piątek 18 czerwca, kilkanaście minut po 20, w kuluarach rozeszła się wiadomość, że "jest porozumienie w sprawie konstytucji", polscy dyplomaci siedzieli spokojnie w restauracji. "Jakie porozumienie?", dziwili się "przecież dopiero o 21 mamy poznać propozycje kompromisu"
pisze z Brukseli
RAFAŁ RUDNICKI
Z prof. DARIUSZEM ROSATIM, posłem do Parlamentu Europejskiego z ramienia Socjaldemokracji Polskiej rozmawia BARBARA JANISZEWSKA
Wedle wyliczeń szefa Konwentu Europejskiego na 14 800 słów zawartych w propozycji wyjściowej pozostawiono bez zmian 13 500. "To dobry tekst", uradował się Valéry Giscard d'Estaing, "czytelny i zrozumiały."
Nicea była trudna do obrony. Rozległe miasto, leżące nad morzem, nieprzyjaciel z łatwością może ostrzeliwać i z gór otaczających fortyfikacje, i od strony urokliwej zatoki. Nic dziwnego, że Polacy, wprawieni w bojach terytorialnych, nie dali rady z tak skomplikowaną sytuacją. Hałas z pól bitwy nie ustał jeszcze, kiedy nieprzyjaciele szykowali już kolejną niespodziankę.
Ledwo weszliśmy do tej Unii, a już nie można dostać się do autobusu jadącego na Wyspy Brytyjskie. Nie zabronili nam tam pracować i naród pcha się bez opamiętania, szukając możliwości zarobienia paru funtów. Chociażby irlandzkich.
Z Unią Europejską jest tak, jak z Majakowskim: mówimy "telewizja", a myślimy "usługa w ogólnym interesie ekonomicznym". I w tym cały jest ambaras. Unia zdecydowanie odmawia traktowania telewizji (także publicznej) jako instytucji kulturalnej czy edukacyjnej. Wręcz twardo obstaje przy tym, by traktować ją jak podmiot rynkowy o znacznym potencjale gospodarczym, co s…
Unia Europejska, jak napisałem w poprzednim odcinku, nie zagraża "ani istnieniu wchodzących w jej skład państw, ani tożsamości narodowej poszczególnych narodów". Takim zagrożeniem dla państw oraz tożsamości narodowej nie jest również i nie będzie współpraca w naszym regionie.
MURY ROSŁY, ROSŁY, ROSŁY� Kilka tygodni temu, po śmierci mojego Przyjaciela, telewizja przypomniała jego pieśń, którą Polacy w latach 80. traktowali wymiennie z hymnem narodowym. Pieśń ta dodawała otuchy pokrzywdzonym, nadziei - zawiedzionym, uśmiechu - pokonanym i optymizmu - skrajnym pesymistom. A było czym się martwić. Takich mądrali, którzy po 13 grudnia 1981 roku pr…
Na miły Bóg! Czy nikt nie słyszy, co się wyrabia z hymnem zjednoczonej Europy? Czasami marzy mi się, aby mistrz Ludwik wstał chociaż na chwilę z grobu, ukręcił wzorem Chrystusa powrósło ze słomy albo - lepiej nawet- urwał z pobliskiego drzewa grubą gałąź i poszedł do świątyni sztuki, aby tam walić po łbach i plecach tych, którzy dla parszywiutkich celów handlowych zamie…
odc.21 - Rozkosze włoskiej kuchni Tymczasem nadeszło pamiętne lato 1914 roku i Włochy znalazły się w stanie wojny z Niemcami i Austro-Węgrami. Nie szło im najlepiej mimo pomocy ze strony wszędobylskiego amerykańskiego dziennikarza Ernesta Hemingwaya. Austriacy, którzy też nie odnosili oszałamiających zwycięstw, opowiadali sobie dowcip, iż dobry Bóg stworzył Włochów, by Austria…
