Złoty zakończy piątkowe notowania mocnym akcentem. Mianowicie czterogroszowym umocnieniem do dolara i euro. O godzinie 18-tej za waluty te trzeba było zapłacić odpowiednio 2,8329 zł i 4,0658 zł.
Polskie zapasy gazu są mniejsze niż rok temu, ale nie ma żadnych ograniczeń w dostępie do tego paliwa - uspokaja Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Magazyny są wypełnione w 68 procentach, a to nieco ponad miliard metrów sześciennych.
Decyzja w sprawie ekstradycji Romana Polańskiego do Stanów Zjednoczonych może nastąpić w styczniu lub lutym. Poinformowało o tym szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości.
Krakowska prokuratura na razie nie wystąpi o europejski nakaz aresztowania dla zleceniodawcy kradzieży napisu z Auschwitz. Nie sformułowano bowiem zarzutów wobec tej osoby.
Wtorkowe przedpołudnie przynosi lekkie osłabienie złotego po wzmocnieniu dzień wcześniej. O godzinie 11:54 za dolara trzeba było zapłacić 2,83951 zł, czyli o 0,9 gr więcej niż wczoraj. Euro drożało o 1,3 gr i kosztowało 4,0922 zł.
Szwedzkie władze otrzymały formalny wniosek Polski z prośbą o pomoc prawną w sprawie kradzieży napisu z Muzeum Auschwitz Polski. Rzecznik minister sprawiedliwości Beatrice Ask poinformował, że teraz wniosek zostanie przekazany prokuratorowi krajowemu, by ten zdecydował, która z prokuratur zajmie się tą sprawą.
W polskich magazynach jest mniej gazu niż rok temu, ale paliwa w domach nie zabraknie.
Złoty rozpoczął dzisiejsza sesję od lekkiego umocnienia i zniżki kursu EUR/PLN pod poziom 4,0900. Notowania USD/PLN natomiast zeszły w okolice 2,8550 – w obecnym momencie, ze względu na silnego dolara na rynku zagranicznym, może być trudno o bardziej zdecydowany ruch w dół na tej parze walutowej.
Ostatni dzień 2009 roku upływa pod znakiem umocnienia złotego. W południe za dolara trzeba było zapłacić 2,8499 zł, za euro 4,1076 zł, natomiast za szwajcarskiego franka 2,7669 zł. To odpowiednio 3 gr, 2,3 gr i 1,1 gr mniej niż wczoraj na zamknięciu.
"To był bardzo trudny czas" - tak o dobiegającym końca roku mówi minister obrony narodowej Bogdan Klich. Szef MON powiedział IAR, że w ciągu minionych 12 miesięcy resort musiał pracować w ramach okrojonego budżetu, a jednocześnie starać się wypełnić wszystkie zobowiązania, które zaplanowano na ten rok.


