Najbliżsi współpracownicy prezydenta Obamy mają już przygotowywać grunt pod przyszłą kampanię prezydencką.
Zawarte kilka dni temu porozumienie pomiędzy sudańskim rządem a rebelianckim Ruchem Sprawiedliwości i Równości może oznaczać koniec krwawego konfliktu w Darfurze. Może, ale jak wskazuje smutna praktyka - wcale nie musi. Pokój w Darfurze przychodzi już zresztą za późno.
Syryjski prezydent Bashar Assad, z dużymi honorami przyjął w Pałacu Prezydenckim al - Saab irańskiego gościa i sojusznika, prezydenta Ahmadinedżada.
Dla wielu chiński sposób rozwoju jest pociągający, ale przede wszystkim dla tych, którzy bardzo chcieliby pogodzić wzrost gospodarczy, liberalizm handlowy i stabilność władzy na wpół politycznej i na wpół przemysłowej oligarchii.
Dr Mark Mobius, prezes Templeton Asset Management Ltd, uważa, że akcje spółek rynków wschodzących nadal nie są jeszcze przeszacowane. Według analiz ekspertów Franklin Templeton wyceny są obecnie mniej więcej w połowie 10-letniego przedziału historycznego.
Biały Dom przeszedł w ostatnich dniach małą rewolucję komunikacyjną. Swoje konto na Twitterze założył rzecznik Baracka Obamy, Robert Gibbs, a blog oficjalnej strony prezydenta, stał się miejscem polemiki z doniesieniami mediów.
Wojskowy pucz obalił w czwartek prezydenta Nigru, Tandja Mamadou. To już czwarty, od 2008 r., zamach stanu na kontynencie. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że po kilkunastu latach nieśmiałego rozwoju, demokracja w Afryce znów znajduje się w odwrocie.
Minął już ponad rok, odkąd Robert Mugabe - jeden z największych afrykańskich autokratów - zgodził się częściowo dopuścić opozycję do władzy. Uratowało to jego kraj przed całkowitą katastrofą, lecz do jakiejkolwiek normalności jest w Zimbabwe wciąż bardzo daleko.
Niegdyś na afgańskiej ziemi toczyła się „Wielka Gra” pomiędzy dwoma potęgami: Rosją i Imperium Brytyjskim. Dziś „Wielka Gra” trwa nadal, jednak uczestników rozgrywki zdecydowanie przybyło.
