Wielowiekowe stosunki chińsko-rosyjskie, nacechowane licznymi konfliktami i walką o wpływy, stanowią obecnie jeden z fundamentów nowoczesnej geopolityki – łączący przeszłość z przyszłością.
Robert Czulda, publicysta Polski Zbrojnej, w swoim komentarzu „Kowboje i kelnerzy” ubolewa nad słabą aktywnością europejskich sojuszników NATO w wojnie z Afganistanem. Jego zdaniem ospałość i strachliwość europejskich żołnierzy spowalnia triumf demokracji wdrażanej przez wojska USA życzliwym terrorem.
W przeciwieństwie do rynków akcji w latach 2000-2009 surowce okazały się strzałem w dziesiątkę. Droższa ropa naftowa czy miedź przełożyły się na wzrost inflacji, ale nawet po jej uwzględnieniu na surowcach trudno było stracić. Najwięcej dało zarobić złoto.
Wysłanie dodatkowych tysięcy żołnierzy do Afganistanu nie przyniesie oczekiwanej zmiany, jeśli Europejczycy w większym stopniu nie włączą się w akcje bojowe w tym kraju.
Prezydent USA dostał Pokojową Nagrodę Nobla za to co mówi, nie za to co robi. W rok po zaprzysiężeniu widać przecież, że w wielu sprawach naśladuje swojego poprzednika.


