Właśnie skończył się święty miesiąc postu - Ramadan. Począwszy od 19 września, Irakijczycy, jak wszyscy muzułmanie, rozpoczęli 3-dniowe obchody Eid al-Fitr.
Od jakiegoś czasu jesteśmy świadkami wzmożonych i wyjątkowo przyjacielskich kontaktów amerykańsko – kurdyjskich. Północny Irak odwiedzają wysocy urzędnicy administracji amerykańskiej z częstotliwością, o której Polska, szczególnie ostatnio, mogłaby tylko pomarzyć.
Czegoś takiego nie obserwowaliśmy w całej historii światowego handlu. Tajemnicza flota od kilku tygodni gromadzi się u wybrzeży Singapuru. Zakotwiczonych statków towarowych, bez załogi i bez załadunku, jest już więcej niż wszystkich amerykańskich i brytyjskich okrętów zbrojnych razem wziętych. To jednak nie mobilizacja militarna, to globalna poczekalnia dla ofiar recesji.
Wybory w Afganistanie miały być dowodem trwałych przemian społeczno-politycznych, a obnażyły dramat tego kraju. Czego więc możemy spodziewać się w przyszłości?
Nie ma tak odrażającej postaci, żeby Zachód jej nie zaakceptował, jeśli uzna, że leży to w jego interesie.


