Obecne tempo telefonizacji jest olbrzymie. Tam, gdzie brakuje środków, by każdy miał własny aparat, pojawia się drobna przedsiębiorczość. Wspomagana przez projekty rozwojowe.
Chociaż superwtorku Mitt Romney nie mógł zaliczyć do swoich sukcesów, do sromotnej porażki był jeszcze daleko. Zrezygnował z kandydowania, by zaoszczędzić?
Hillary Clinton zaczęła dzisiejszy wyborczy maraton w swoim rodzinnym stanie. Barack Obama – na drugim końcu kraju, w San Francisco. Czy jedno z nich zyska dziś poparcie całej Ameryki? Albo przynajmniej jej demokratycznych wyborców?
U Demokratów sprawa była jasna od samego początku: walka o nominację rozegra się między Clinton i Obamą. Tymczasem u Republikanów możliwych było wiele kombinacji. Wygląda na to jednak, że zamiast dalej kombinować, GOP chce postawić na klasyka.
