Druga po Hermanie Van Rompuyu najbardziej enigmatyczna postać unijnej dyplomacji. Nie tak dawno obchodziła swoje 54 urodziny. Jej znak rozpoznawalny to… no właśnie co?
Był taki czas, kiedy po katyńskich bezdrożach, gdzie rozsiała się polityka historyczna, nie można było spokojnie przejść. Ostatnio coraz wyraźniej widoczna jest ścieżka, pozwalająca znaleźć w tych historycznych zaroślach wyjście. W środę przeszli nią premierzy Polski i Rosji.
Opadł kurz po wyborach do władz regionów we Włoszech. Silvio Berlusconi znów pełen werwy, sił witalnych i pomysłów na lepsze Włochy. „Miłość wygrała nad nienawiścią” w typowy dla siebie sposób skomentował rezultaty. Miłość do samego siebie? Z pewnością!
Po burzliwej i emocjonującej debacie w serbskim Parlamencie, która trwała 13 godzin i była relacjonowana na żywo w radiu i telewizji, Skupsztina (serbski Parlament) uchwaliła rezolucję potępiającą zbrodnię ludobójstwa dokonaną na bośniackich Serbach w Srebrenicy. Mimo, że od tragedii minęło już 15 lat, dopiero teraz władze Serbii uznały się za winne tej tragedii.
Gospodarka oparta na wiedzy, poparta badaniami naukowymi, dodatkowo dbającą o otaczający ją ekosystem to, póki co, pobożne życzenia spisane w dokumencie strategii Unii Europejskiej 2020. W ubiegłej dekadzie też dążono do wzniosłych celów. Dziś już wiemy, że ich nie osiągnięto.
Niecałe dwa tygodnie pozostało do pierwszej tury wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Wtedy wódz obejmie tron.
Głosy ulgi po odejściu „tego nacjonalisty” Juszczenki wkrótce zmienią się w okrzyki oburzenia, gdy jego następca Wiktor Janukowycz zacznie forsować sowiecką wizję historii. A nobilitacja paktu Ribbentrop-Mołotow wydaje się kwestią czasu.
Podczas gdy głównym tematem wiadomości z Islandii jest erupcja jednego z jej największych wulkanów, w kraju i poza nim toczy się dyskusja o miejsce dla Islandii w Unii Europejskiej. Póki co kraj ten, zamiast obrać zdecydowany kurs, jedynie dryfuje w kierunku Brukseli.
Włoska scena polityczna zawsze była skomplikowana i nikt w to nie wątpił. Jednak to, co dzieje się teraz za sprawą jej głównego aktora Silvio Berlusconiego, zadziwia coraz bardziej. Czyżby Cavaliere sam już nie wiedział czego chce?
