Słowenia przez pewien czas cieszyła się dużym zainteresowaniem w Europie, jako najbogatsze ze słowiańskich państw, które mogło pochwalić się dynamicznym wzrostem gospodarczym. Kilka lat temu sytuacja znacząco się zmieniła, stąd jeden z najmniejszych członków Unii Europejskiej poszedł nieco w zapomnienie. Dlatego też zbliżenie Słowenii z Rosją przechodzi niemal bez echa.
Wielu komentatorów jeszcze przed zaprzysiężeniem rządu Tihomira Oreškovicia przewidywało, że centroprawicowa koalicja może nie dotrwać do końca kadencji. Minęło więc zaledwie pięć miesięcy i Chorwaci już niedługo będą musieli ponownie wybierać nowy skład parlamentu, a wszystko przez "chorobę lepkich rąk", na którą od wielu lat cierpi chorwacka prawica.
Na Słowacji po raz kolejny trwają protesty przeciwko klasie politycznej, a dokładniej politykom partii Roberta Fico. Poprzednie „rewolucje” dosyć szybko traciły jednak swój impet. Czy również ta związana z niejasnymi powiązaniami działaczy Smeru z jednym z biznesmenów skończy się podobnie?
