Mark Rutte został pierwszym, od 92 lat, konserwatywno-liberalnym premierem Holandii. Jednak nie tylko to wyróżnia jego rząd
Instytut Polski w Kijowie, prężnie działająca instytucja, zorganizował cykl spotkań by uczcić 30 rocznicę ruchu „Solidarność”. Kolejno, w dniach 14-15 października mieszkańcy Kijowa mogli posłuchać, zobaczyć w różnych zakątkach miasta przywódców strajków 1980 roku: Jerzego Borowczaka, Bogdana Lisa oraz politologów zza oceanu i ukraińskich działaczy.
Politycy, ekonomiści, uczeni, przedsiębiorcy, przedstawiciele kultury i studenci – każdy chętny może się przyłączyć do modernizacji Rosji. A wszystko w ramach ogólnospołecznego ruchu „Naprzód Rosjo!”, organizowanego przez Jedną Rosję.
Proeuropejskie rządy w Kiszyniowie rzutują nie tylko na sytuację wewnętrzną w samej Mołdawii, która pozostając dotąd pod wpływem komunistycznej partii zabezpieczała wpływy Kremla w regionie.
Stało się. Po 18 latach Jurij Łużkow przestał pełnić funkcję mera Moskwy. Rosyjski prezydent nie czekał do dnia wygaśnięcia pełnomocnictw i zdymisjonował go prawie o rok wcześniej w wyniku „utraty zaufania”.
Niedawne referendum w Turcji przyniosło zwycięstwo Partii Sprawiedliwości i Rozwoju. Ów wynik każe postawić pytanie, jaką drogę wybrali Turcy. Czy jest to krok w kierunku ułatwienia integracji z Unią Europejską, jak twierdzą rządzący tym krajem, czy też, jak chce opozycja, zagrożenie dla nowoczesnego i świeckiego państwa? I w końcu, co z tego wynika dla Europy?
Wybory prezydenckie w Rosji odbędą się w 2012 roku, kto zostanie nowym prezydentem? Dla jednych to pytanie retoryczne, dla innych temat dywagacji. Czy Medwiediew jest jedynie „konstytucyjnym przerywnikiem”, który pozwoli Putinowi ubiegać się o kolejne dwie kadencje? A może jak twierdzi Brzeziński „ma swoje środowisko” i z czasem się usamodzielni?
Referendum konstytucyjne w Mołdawii skończyło się niepowodzeniem. Frekwencja była zbyt niska by uznać je za wiążące i zmienić konstytucje. Według obserwatorów fiasko referendum można uznać za zwycięstwo prorosyjskich komunistów, którzy wzywali do jego bojkotu.
Cyryl patriarcha Moskwy i całej Rusi gościł na Ukrainie w dniach 20-28 lipca bieżącego roku. Jego wizyta nie spotkała się z większym odzewem w polskich mediach, szkoda bo zawierała w sobie program następcy Aleksego II, który będzie rzutował na sytuację prawosławia w nadchodzących latach.
Kanclerz Angela Merkel, wbrew oczekiwaniom, na ostatnim spotkaniu z Wiktorem Janukowiczem nie skrytykowała ukraińskiego prezydenta za zatrzymanie prezesa Instytutu Adenauera oraz utrudnianie działalności mediom prywatnym. Niemcy trzymają się Realpolitik.
