Aby przekonać Rosjan do Putina w 1999 roku, jelcynowska familia musiała rozpocząć drugą wojnę z Czeczenią. Do czego tym razem mogłaby się posunąć FSB, aby zapewnić przekazanie władzy wskazanemu przez Putina kandydatowi na prezydenta?
Donald Tusk w kampanii wyborczej obiecywał w Polsce drugą Irlandię. Dobrze, jeżeli rozumiał pod tym hasłem „cud gospodarczy”. Źle jeżeli miał na myśli powtórzenie irlandzkiej recepty na sukces. Bo irlandzka recepta mogła sprawdzić się tylko piętnaście lat temu i tylko w Irlandii.
Analizowana osobno i z wąskiej perspektywy kwestia kosowska wydaje się być mniej złożona, a tym samym łatwiejsza do rozwikłania. Idea podziału Kosowa jawi się jako atrakcyjna, a nawet kusząca. W jej myśl część tego terytorium miałaby wejść w skład Serbii, a część – stać się niepodległym państwem.
