Superwtorek bis miał zakończyc partyjne utarczki o nominację: zakończył – i owszem, ale jedynie wśród Republikanów. Hillary Clinton, zwyciężając z Ohio i Teksasie, politycznie zmartwychwstała, i jak przystało na twardą zawodniczkę, rzuciła się w pogoń za Barackiem Obamą.
Nicolas Sarkozy zapowiedział podczas swojej wizyty w Afryce "nowe otwarcie" w stosunkach między Francją a państwami kontynentu. Jednakże francuska machineria dyplomatyczna nie łatwo poddaje się jakimkolwiek zmianom.
Ralph Nader, znany polityk antykorporacyjnej lewicy, ogłosił, że startuje w wyborach jako kandydat niezależny. Choć komentatorzy twierdzą, że wprowadzając zamieszanie na lewicy, Nader przysporzy głosów McCainowi, paradoksalnie może stać się apostołem pokoju wśród Demokratów.
W świadomości Sycylijczyka mafia istniała od zawsze. Nie używają oni jednak tego słowa. Mówią o sobie przyjaciele, bądź ludzie honoru. Do mafii sie nie wstępowało. Czlowiek od urodzenia był częścią jakiejś rodziny, z czym łączyły się przywileje i obowiązki.
W środę zakończyła się oficjalna wizyta George’a W. Busha w Afryce. Kilka demonstracji przeciwników polityki USA, nie zakłóciło „success trip”, jak nazywana jest przez niektórych komentatorów pożegnalna podróż amerykańskiego prezydenta.
Trudno dopatrzyć się jakiejkolwiek racjonalności w poparciu społeczności międzynarodowej dla niepodległości Kosowa. USA i Unia Europejska mają ogromny sentyment dla kosowskich Albańczyków i dlatego wsparły działania separatystyczne właśnie tej mniejszości narodowej.
Miesiąc po ogłoszeniu wyników głosowania na prezydenta Gruzji zjednoczona opozycja zerwała rozmowy ze stroną rządzącą, ponownie zorganizowała protesty przed parlamentem i zapowiedziała strajk głodowy. Rozpoczęła się walka przed majowymi wyborami parlamentarnymi.
Po wygranej przez Baracka Obamę „bitwie o Potomac”, Hillary Clinton przeszła do kontrataku. Dziura w budżecie jej kampanii nie ułatwia jednak sprawy.
