Sytuacja polityczna w Ghanie staje się coraz bardziej napięta po tym, jak komisja wyborcza odroczyła ogłoszenie oficjalnych wyników drugiej tury wyborów prezydenckich. Nieoficjalne wskazywały na minimalną przewagę kandydata opozycji.
Co najmniej czterdzieści osób zginęło w ostatnich dniach w zaciętych walkach w środkowej Somalii. O kontrolę nad dwoma tamtejszymi miastami walczą ze sobą twardogłowi "somalijscy talibowie" i umiarkowanie islamistyczna milicja Ahlu Sunna Waljamaca.
Wojskowa junta rządząca od tygodnia zachodnioafrykańską Gwineą desygnowała we wtorek Kabine Komara na stanowisko premiera. Wybór kojarzonego z opozycją bankiera ma być prawdopodobnie sygnałem dla społeczeństwa, iż junta poważnie traktuje swe obietnice reform.
Bilans ataków, które owiana złą sławą Armia Bożego Oporu (LRA) przeprowadziła w północno-wschodnich regionach Demokratycznej Republiki Kongo, okazuje się tragiczniejszy niż przypuszczano. Caritas donosi, że w rajdach LRA śmierć poniosło ponad 400 osób.
Ali Mahmoud Hassanein, lider Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) i znany krytyk prezydenta al-Baszira, został w poniedziałek zatrzymany przez sudańskie służby bezpieczeństwa. Po kilku godzinach opozycjonista wyszedł jednak na wolność.
Nigeryjska armia poinformowała, że w niedzielę schwytała Sobomabo Jackricha, znanego również jako "Egberoi Papa". Zatrzymany jest jednym z liderów "Ruchu Wyzwolenia delty Nigru" (MEND), który od dwóch lat atakuje instalacje przemysłu naftowego w tym roponośnym regionie.
Prezydent Somalii podał się wczoraj do dymisji. Dwa lata po etiopskiej inwazji Somalię może czekać nowy krwawy konflikt.
Oenzetowska agencja humanitarna OCHA donosi, że wciągu zaledwie trzech dni ugandyjscy partyzanci z owianej złą sławą Armii Bożego Oporu (LRA) zamordowali 189 osób w północno-wschodnich regionach Demokratycznej Republiki Kongo.
W ramach sankcji wobec organizatorów wojskowego zamachu stanu, Unia Afrykańska zawiesiła w poniedziałek członkostwo Gwinei w szeregach organizacji.
Prezydent Somalii, Abdullahi Yusuf Achmed, ogłosił w niedzielę rezygnację ze stanowiska. Analitycy spierają się, czy uznać to wydarzenie za "nowe otwarcie" czy za kolejny krok na drodze do całkowitego chaosu w Somalii.
W zachodnioafrykańskiej Ghanie rozpoczęła się w niedzielę druga tura wyborów prezydenckich. Zmierzą się w niej Nana Akufo-Addo z rządzącej Nowej Partii Patriotycznej (NPP) i John Atta-Mills, reprezentujący opozycyjny Narodowy Kongres Demokratyczny (NDC).
Chińskie okręty wojenne ruszyły w piątek (26.12) w kierunku wód okalających wybrzeże Somalii, gdzie będą bronić statków handlowych przed atakami piratów.
Kilka godzin po ogłoszonym przez wojskową juntę ultimatum premier Ahmed Tidiane Souare i członkowie jego rządu oddali się w ręce kierującego puczem kapitana Moussy Dadis Camary i zaprzysięgli mu lojalność.
Kapitan Moussa Dadis Camara stojący na czele junty, która we wtorek ogłosiła przejęcie władzy w Gwinei dał premierowi i członkom gabinetu 24 godziny na dobrowolne wyjście z ukrycia i oddanie się w ręce wojska.
Francuskie władze ogłosiły, że pozwolą przetrzymywanej od miesiąca doradczyni prezydenta Rwandy na powrót do domu na święta. Nadal chcą jednak sądzić Rose Kabuye za współudział w morderstwie o charakterze terrorystycznym.
Komisja Europejska odmówiła objęcia Nigerii pogłębionym systemem ogólnych preferencji taryfowych (GSP+). Przyczyną jest niespełnienie przez Nigerię odpowiednich kryteriów, zwłaszcza odmowa ratyfikacji konwencji o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa.
Rada Bezpieczeństwa ONZ w poniedziałek jednogłośnie przedłużyła o jeden rok mandat misji pokojowej w Demokratycznej Republice Kongo (MONUC). „Błękitne hełmy” uzyskały też więcej uprawnień, pozwalających im w teorii skuteczniej ochraniać cywilów.
Unia Afrykańska zadecydowała o przedłużeniu o kolejne dwa miesiące swej misji pokojowej w Somalii (AMISOM). Decyzja taka zapadła w trakcie regionalnego szczytu, który miał miejsce w etiopskiej Addis Abebie.
Prezydent Lansana Conté, który od dwudziestu czterech lat twardą ręką rządził Gwineą zmarł w poniedziałek z nieznanych jeszcze przyczyn. Władzę w kraju natychmiast przejęło wojsko, które rozwiązało rząd i zawiesiło obowiązywanie konstytucji.
Zdaniem rządu Ugandy rozpoczęta w zeszłym tygodniu międzynarodowa ofensywa przeciw owianej złą sławą Armii Bożego Oporu (LRA) doprowadziła do zniszczenia 70 procent rebelianckich baz. Eksperci ostrzegają jednak, że do pokonania LRA daleka droga.
