Sarah Palin jako kandydatka na wiceprezydenta USA jest strzałem w dziesiątkę. Na wiece wyborcze z nią i Johnem McCainem kobiety walą drzwiami i oknami. Czyżby gubernator Alaski miała odebrać Backowi Obamie żeńską część elektoratu? O nagłej zmianie podczas kampanii pisze "Rzeczpospolita".
Wczorajsze sesje w USA, Europie oraz dzisiejsza sesja azjatycka pokazały jak niewielka siłą dysponują byki na światowych parkietach. Można powiedzieć, iż rynek zapomniał już o fali euforii, jaka towarzyszyła nacjonalizacji Fannie May oraz Freddie Mac.
Republikański kandydat na prezydenta USA senator John McCain wyraźnie wyprzedził demokratę Baracka Obamę w przedwyborczych sondażach. Powodem wzrostu poparcia dla McCaina jest zakończona niedawno konwencja Partii Republikańskiej oraz wybór gubernator Alaski Sary Palin jako kandydatki na wiceprezydenta.
Niewątpliwie wydarzeniem wczorajszej sesji była publikacja danych z rynku pracy w USA. Wskutek ich słabego odczytu, rynek zareagował korekcyjną wyprzedażą dolara, co doprowadziło kurs EUR/USD powyżej 1,4300.
I stało się. W pół roku po updaku Bear Sterns, kolejny bank inwestycyjny – Lehman Brothers został zmuszony do bankructwa. Jeszcze w weekend wydawało się, że jest dla niego ratunek – potencjalni nabywcy to Barclays i Bank of America – obydwa banki jednak przestraszyły się nieznanego rozmiaru strat, z którymi przyszłoby im się zmierzyć.

