Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Diamentowe konflikty - Liberia i Sierra Leone

06 luty 2006
A A A

Wstęp – diamentowe konflikty

Celem tego raportu jest pokazanie w jaki sposób wydobycie i handel diamentami napędzały śmiertelne konflikty. Odkąd u zarania XX wieku Cecil Rhodes w celu przejęcia kontroli nad bogatymi złożami diamentów, zapoczątkował konflikt plemienny w Południowej Afryce, stały się one symbolem przemocy i nieszczęścia, zaprzeczając rozpowszechnionemu wizerunkowi diamentu, jako symbolu szczęścia i miłości. Związek pomiędzy diamentami i konfliktami wykracza daleko poza grupy rebeliantów przejmujących kontrolę nad obszarami bogatymi w diamenty i sprzedającymi kosztowne kamienie dla armii i dostawców wojennych. Wielkie kompanie sprzedające diamenty są zaangażowane w tą śmiertelną grę wraz z handlowcami, kompaniami transportowymi, przemytnikami broni i firmami finansowymi. Większość takich konfliktów wybucha w Afryce gdzie cenne złoża surowca są szeroko rozpowszechnione. Dla przykładu, w latach 90-tych diamenty były jedną z przyczyn dla których krwawa wojna domowa w Angoli wciąż trwała, mimo wygaśnięcia zimnowojennej rywalizacji. W 1999 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała akt narzucający sankcje na handel cennym kruszcem przez grupę rebeliantów UNITA co doprowadziło do szybkiego zakończenia konfliktu.

Konflikt związany z diamentami w Sierra Leone został zakończony w 2002 roku po 11 latach wojny domowej, zaś w Liberii w 2003 wraz z wydaleniem prezydenta Charlesa Taylora kończącą 14-letnią wojnę. W tych krajach diamenty były przyczyną przerażającego pogwałcenia praw człowieka - z jednej strony przez antyrządowe bojówki, a z drugiej przez władze – równie okrutne i bezwzględne.

Tak zwane konfliktowe, krwawe, bądź brudne diamenty stały się przedmiotem międzynarodowego zainteresowania od grudnia 1998 roku kiedy to organizacja Global Witness opublikowała raport o roli przedsiębiorstw i rządów w konflikcie w Angoli. Cenne kamienie były używane przez grupy rebeliantów do finansowania najdłuższych i najbardziej wyniszczających wojen domowych w Afryce, które kosztowały około 3,7 milionów istnień ludzkich. Zwracając uwagę świata na diamentowe konflikty, międzynarodowe organizacje zmusiły niechętny przemysł diamentowy oraz kraje odgrywające kluczową rolę w produkcji i handlu tym kruszcem do wzięcia odpowiedzialności za kontrolę nad ocenianym na setki milionów dolarów handlem diamentami.

W 2000 roku przemysł diamentowy w obawie przed negatywną reakcją ze strony klientów dołączył do działań podejmowanych przez rządy i organizacje międzynarodowe. W ten sposób doszło do powstania Kimberley Process. Nazwa ruchu pochodzi od miejsca pierwszego spotkania, które odbyło się w Kimberley w RPA w maju 2000. Składa się nań seria międzyrządowych spotkań, które uzyskały mandat ONZ do tego, by zaprojektować system kontroli importu i eksportu nieoszlifowanych diamentów w celu wyeliminowania handlu brudnymi kamieniami. Po czternastu spotkaniach, w listopadzie 2002 szwajcarskim Interlaken, uczestniczące rządy wraz z przedstawicielami przemysłu oraz pozarządowymi organizacjami doszli do porozumienia w sprawie kontroli nad handlem nieoszlifowanymi diamentami. Obecnie ruch skupia 45 członków włączając Wspólnotę Europejską, którzy odpowiadają za około 99,8 procent światowego wydobycia kruszca.

Dodatkową kwestią są powiązania pomiędzy diamentowymi konfliktami, a praniem brudnych pieniędzy przez grupy terrorystyczne w rodzaju al Qaedy. Podczas gdy Kimberley Process przyczynia się do stopniowych postępów w procesie ochrony legalnego przemysłu diamentowego i konsumentów przed nabywaniem nielegalnych kamieni, wiele reform jest ciągle potrzebnych. Wąska definicja konfliktu diamentowego stworzona przez KP nie obejmuje polerowanych kamieni i biżuterii i wyklucza diamenty pochodzące od uznawanych rządów jak Demokratyczna Republika Kongo.

Liberia i Sierra Leone: przegrane kraje

Sprzedaż diamentów odgrywała rolę w finansowaniu organizacji UNITA w Angoli, Zjednoczonego Frontu Rewolucyjnego (Revolutionary United Front - RUF) w Sierra Leone oraz różnych grup rebeliantów w DRK, prezydenta Charlesa Taylora w Liberii, libańskich bojówek militarnych AMAL i Hezbollah oraz wiele innych reżimów i konfliktów. Mimo iż nie można powiedzieć, że właśnie diamenty były głównym czynnikiem tych wszystkich wojen, to w Liberii i Sierra Leone sprawowanie kontroli nad złożami diamentów było głównym powodem przedłużania walk.

Liberia i Sierra Leone są krajami z niejasno określonym systemem władzy oraz czarnorynkową gospodarką sterowaną politycznie. Liberia jest odpowiedzialna za rozszerzanie niestabilności w Zachodniej Afryce przez ponad dekadę i obecnie jest objęta rozmaitymi sankcjami ze strony ONZ. W 1989 r. wybuchła tam bowiem wojna domowa zakończona obaleniem i śmiercią dyktatora Samuela K. Doe’a. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (raport z 5 października 1994 r.) tak opisał ten konflikt: „Ta wojna nie ma charakteru politycznego, ideologicznego, religijnego, ani nawet etnicznego; jest jedynie pretekstem do ślepego zabijania i bezwstydnego rabunku”. Wojna zdążyła się w tym czasie przenieść na sąsiednie Sierra Leone.
Po siedmioletnich walkach władze w państwie objął niegdysiejszy „Pan wojny” Charles Taylor. Nie oznaczało to zakończenia chaosu w tym państwie. Rządy Taylora oznaczały bowiem spektakl terroru, represji i wszechogarniającej korupcji. Walki zostały wznowione i dopiero ustąpienie Taylora pod międzynarodowym naciskiem w sierpniu 2003 r. przyniosło kruchy pokój.
W 1993 Komisja Bezpieczeństwa ONZ wprowadziła embargo na dostawy broni do Liberii, zaś w 2001 zakazała eksportu diamentów z tego kraju. Wszystkie te działania miały ograniczony wpływ na możliwości zdobywania broni i finansowania się przez Taylora i jego przeciwników.
Mimo iż od 2003 roku w Liberii trwa pokój, a władzę sprawuje wybrana w demokratycznych wyborach prezydent Elen Shirlif, embargo na eksport diamentów z tego kraju nie powinno być zniesione wcześniej, niż zostanie ustalona kontrola nad złożami surowca oraz odbędzie się proces Taylora w Sierra Leone.

Sierra Leone z kolei, jest teraz odbudowywane po jedenastoletniej wojnie domowej, która oficjalnie została zakończona w styczniu 2002 roku. Rozpoczęta w marcu 1991 r. przyniosła utratę domów przez blisko połowę mieszkańców, którzy mają teraz status uchodźców w sąsiednich krajach bądź bezdomnych we własnym państwie. Trudno powiedzieć jak wielu ludzi zginęło podczas wojny, ale z pewnością jej skutki dotknęły większość społeczeństwa, którzy ucierpiało z powodu straty domów, własności, przesiedleń, łamania praw człowieka poprzez przymusowe wcielanie do wojska, tortury, amputacje, przemoc seksualną itd. Infrastruktura w Sierra Leone została zniszczona, uprawnienia rządu ograniczone, zaś gospodarka upadła. Obecnie, w powojennym Sierra Leone ludzie próbują odbudować ich życie na nowym fundamencie pokoju i stabilizacji.

Jednakże pokój nie może zostać umocniony, dopóki nie zostanie ustanowiona kontrola nad nielegalną sprzedażą diamentów, które były źródłem finansowania wojny domowej. Zarówno rebeliancki Zjednoczony Ruch Rewolucyjny (RUF) powiązany z prezydentem Liberii Taylorem, jak i kolejne rządy z Freetown korzystały z tego źródła zarobków. Taka konkluzja została zawarta w pracy zatytułowanej "The Heart of the Matter – Sierra Leone, Diamonds and Human Security" wydanej przez Partnerstwo Afryka Kanada (Partnership Africa Canada). Badanie te zostało zainspirowane działaniami nieformalnej organizacji, mającej siedzibę w Ottawie: Sierra Leone Working Group. Grupa ocenia wojnę raczej z pespektywy gospodarczej niż politycznej stwierdzając, iż konflikt nie byłby tak długi i krwawy, gdyby nie specjalne dofinansowanie.

W rzeczywistości konflikt na tle politycznym, bądź plemiennym odgrywał tu małą rolę. Jeden z reporterów, który spędził w ogarniętym wojną Sierra Leone pół roku stwierdził, że nikt nie wiedział dlaczego rebelianci walczą, wszystkim ta wojna wydawała się bezsensowną. Wojna, która pochłonęła ponad tysiące ofiar, zmusiła do emigracji pół miliona ludzi, zaś połowę mieszkańców Sierra Leone do przesiedleń, nie była spowodowana porażką kolejnych postkolonialnych rządów. Tylko korzyści ekonomiczne, możliwie dzięki łamaniu prawa mogły utrzymać przemoc na poziomie jaki osiągnęła w roku 1991.

Według raportu, w ciągu ostatnich pięciu lat, 30 milionów karatów wartych miliardy dolarów, zostało przekazanych z Liberii, która uważana jest za punkt tranzytowy dla konfliktowych diamentów, do Antwerpii. Wiele skradzionych diamentów trafia do Antwerpii bez sprawdzania i regulacji. Proces prania brudnych pieniędzy odbywa się na wielką skalę pomiędzy Afryką i Belgią. Co najmniej dziesięć procent diamentów, będących w obrocie na światowych rynkach zostało skradzionych.

Rekomendacje zawarte w raporcie odnośnie zakończenia wspierania wojen poprzez handel diamentami to:

  • Stworzenie niezależnej i stałej międzynarodowej komisji, ustanawiającej standardy w dziedzinie handlu diamentami, która działałaby pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych.
  • Udzielenie międzynarodowej pomocy dla rządu Sierra Leone w zarządzaniu złożami diamentów.
  • Przeprowadzenie śledztwa w sprawie nielegalnego handlu diamentami na terenie Belgii.
  • Utworzenie legalnego kanału dla sprzedaży diamentów z Sierra Leone.
  • Nałożenie przez ONZ embarga na zakup wszelkich diamentów pochodzących z Liberii.

Liberia stała się głównym centrum dla przemytu broni, diamentów, prania brudnych pieniędzy, terroru i innych form zorganizowanej przestępczości. Niezwykle wysoki poziom eksportu diamentów nie miał żadnego związku z ograniczonymi źródłami własnymi surowca. Akceptując liberyjski eksport jako legalny, międzynarodowy przemysł diamentowy aktywnie współuczestniczył w przestępstwach popełnianych bądź aprobowanych przez rząd Liberii.

Raport opracowany przez Partnerstwo Afryka-Kanada, który został ogłoszony w Sierra Leone wywołał reakcję ze strony przemysłu diamentowego, lecz sprawa ta powinna podlegać nadzorowi niezależnych obserwatorów. Według autorów raportu przemysł diamentowy sam w sobie dysponuje odpowiednią siłą i wpływami, aby doprowadzić do poprawy sytuacji. Dopóki się to jednak nie stanie konsumenci powinni zostać wyedukowani odnośnie tego skąd pochodzą i z czym się wiążą nabywane przez nich dobra. Ideą kampanii nie jest bojkot, lecz natychmiastowa zmiana i przejrzystość w dziedzinie przemysłu diamentowego. Kiedy w grę wchodzi życie ludzkie czas odgrywa kluczową rolę.

Diamenty – źródło finansowania al Qaedy

Ataki 11 września 2001 stały się dodatkowym impulsem do identyfikowania i zwalczania wszelkich form finansowania terrorystów oraz kanałów prania brudnych pieniędzy. Wkrótce po atakach odkryte zostały szczegóły dotyczące finansowej architektury stworzonej przez al Qaedę.

Śledztwo przeprowadzone w 2001 odnośnie działań al Qaedy w Stanach Zjednoczonych ujawniło, że handel nieoszlifowanymi diamentami oraz cennymi kamieniami z Kenii i Tanzanii, a także z Sierra Leone i Liberii, odgrywał znaczącą rolę w finansowej strukturze grupy. Pojawiają się pytania odnośnie powiązań między inwestycjami prominentnych finansistów z Arabii Saudyjskiej w kopalnie diamentów, a działalnością al Qaedy.

Wyniki śledztwa potwierdzającego związane z diamentami operacje przeprowadzane przez al Qaede w Sierra Leone i Liberii zostały opublikowane przez The Washington Post 2 listopada 2001 oraz 29 grudnia 2002. Raport zawierał szczegółowe informacje dotyczące opracowanej przez al Qaedę struktury handlu diamentami. Wykorzystanie przez al Qaedę diamentów, złota oraz innych cennych kruszców jako źródła przychodów oraz środka w procesie prania brudnych pieniędzy, było już szeroko opisane w mediach. Rzadziej podnoszoną kwestią jest strategia, jaką kierowała się al Qaeda, decydując się na handel cennymi kamieniami, a w świetle tego pytanie o brak odpowiedniej uwagi i akcji ze strony rządów i agencji wywiadowczych.

W rzeczywistości nie powinno dziwić, że elementem finansowej strategii al Qaedy są diamenty. Łatwe do przetransportowania drogie kamienie stanowią obecnie ulubioną metodę zapłaty bądź łapówki w prowadzeniu nielegalnych transakcji. Al Qaeda prawdopodobnie wyprała miliony nielegalnie zdobytych dolarów kupując nielegalne diamenty od rebeliantów, urzędników rządu Liberii, włączając w to ex-prezydenta Taylora, a także od skorumpowanych biznesmenów w Sierra Leone i w Liberii, poczynając od grudnia 2000 do listopada 2001. Kierując się doświadczeniami członków al Qaedy z Kenii i Tanzanii organizacja przejęła kontrolę nad istniejącymi kanałami handlu diamentami i w ten sposób dostęp do legalnego rynku. To pokazuje, iż al Qaeda miała ściśle opracowaną strategię przejmowania i wykorzystywania nieoszlifowanych diamentów. Kupowanie diamentów, następnie pranie pieniędzy odbywało się według ściśle określonego schematu:

  • Operacja zaczynała się od nawiązania kontaktu z inną grupą terrorystyczną.
  • Istniejące, legalne połączenie handlowe było przejmowane przez bardziej wpływową i silniejszą grupę terrorystyczną.
  • Operacje były relacjonowane dla osób zajmujących wyższe szczeble władzy w grupie.
  • Uczestnicy operacji wykorzystywali państwa o słabym systemie władzy, nie zintegrowane i skorumpowane jak Liberia lub Sierra Leone.

Zakończenie – czy rozwój monitoringu?

Niedawny raport Financial Action Task Force (FAFT) zajmującej się walką ze zjawiskami prania brudnych pieniędzy ujawnia, iż łatwość z jaką diamenty mogą być przewożone i ukrywane, a także wysoka cena za gram jaką osiągają niektóre kamienie, sprawia że są wykorzystywane jako źródło przychodów dla przestępców. Stąd też istotną kwestią jest właściwe zrozumienie roli jaką diamenty odgrywają w finansowaniu terrorystycznej działalności. Znaczący jest także fakt, iż przemysł diamentowy oraz rządy poszczególnych krajów rozumieją, że grupy takie jak Hezbollah, które posiadają znaczne wpływy w poszczególnych sektorach handlu diamentami, używają ich jako źródła finansowania. Znajdujemy tutaj tragiczny i niemożliwy do zaakceptowania sens historii, która lubi się powtarzać. Czy przemysł diamentowy nauczył się podstawowej lekcji, którą jest konieczność wzięcia pełnej odpowiedzialności za trawiące go problemy? Czy rządy mają świadomość, że także na nich spoczywa odpowiedzialność za rozwiązanie problemu? Działania prowadzone w ramach Kimberley Process zdają się to potwierdzać, lecz ciągle jeszcze istnieje potrzeba zwiększania nadzoru na handlem diamentami.

Źródła:

Word Diamond Council, Global Witness, Kimberley Process, Diamonds.net, Global Policy Forum – UN Security Council, allAfrica.com