Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Czad-Sudan/ Prezydenci obu krajów podpisali porozumienie pokojowe

14 marzec 2008
A A A

Prezydenci Sudanu i Czadu, Omar al- Bashir i Idrys Deby, podpisali 13 marca porozumienie pokojowe. Przy jego zawarciu obecni byli Seretarz Generalny ONZ, Ban Ki-moon, prezydent Gabonu - Omar Bongo oraz główny negocjator Abdoulaye Wade - prezydent Senegalu.

Zanim niezbędne dokumenty zostały podpisane, nad uroczystością zwisły "ciemne chmury", gdyż pierwotnie miała się ona odbyć w środę o godzinie 20:00, ale prezydent Sudanu, po trzygodzinnym spóźnieniu, poinformował, że nie pojawi się tego dnia, usprawiedliwiając się bólem głowy.

Zawarte w czwartek porozuminie jest już szóstym takim dokumentem podpisanym przez obu prezydentów w przciągu ostatnich pięciu lat. Wielu obserwatorów nastawionych jest więc sceptycznie. Uważają, że oba kraje zdecydowały się na taki krok, gdyż były poddane silnej presji międzynarodowej i żadne z nich nie chciało być postrzegane jako "łamacz" porozumień. Niektórzy z obserwatorów uważają wręcz, że żadne z obu krajów nie bierze pod uwagę rozwiązania innego niż militarne.

Utrudnia również sprawę fakt, że żadna z bojówek sudańskich i czadyjskich, które głównie toczą walki, nie zostały zaproszone do rozmów i w efekcie deprecjonują znaczenie porozumienia, traktując je jako: "nic nie znaczący świstek papieru".

Jednak optymiści, do których należy zaliczy prezydenta Senegalu, oczekują, że podpisane porozumienie przyniesie ostateczną, wyczekiwaną stabilizację. Międzynarodowa opinia publiczna zapowiada uważne śledzenie sytuacji i postępów we wdrażaniu zwartch w umowie porozumień.

Stosunki Czadu z Sudanem od ponad dwóch lat pozostają fatalne. Rząd Czadu oskarża Chartum o finansowe i materiałowe wspieranie rebelii przeciwko prezydentowi Deby'emu.

Rząd w Ndżamenie oskarżał też Sudańczyków o próbę rozszerzenia na terytorium Czadu krwawego konfliktu w nadgranicznej sudańskiej prowincji Darfur. Dżandżawidzi w pościgu za uciekającą przed czystkami etnicznymi czarną ludnością Darfuru wielokrotnie przekraczali bowiem granicę sąsiedniego państwa, dopuszczając się przy tym licznych zbrodni na obywatelach Czadu.

Z tego powodu stosunki miedzy oboma krajami stały od kilku lat na krawędzi wojny. W kwietniu 2006 r. Czad zerwał stosunki dyplomatyczne z Sudanem oraz nie dopuścił do objęcia przez ten kraj przewodnictwa w Unii Afrykańskiej.

Sudan nie pozostaje dłużny, oskarżając rząd Czadu o wspieranie rodzimej zbrojnej opozycji, walczącej z islamskim reżimem w Chartumie.

Na podstawie: allafrica.com, bbc.news.co.uk