Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Kamerun/ Zamieszki ogarnęły największe miasta

Kamerun/ Zamieszki ogarnęły największe miasta

27 luty 2008
A A A
Zamieszki, które od trzech dni trwają w miastach zachodniego Kamerunu ogarnęły w środę również stolicę, Jaunde. Rozpoczęte strajkiem sektora transportowego, przerodziły się w ogólny protest przeciwko pogarszającej się sytuacji gospodarczej i autorytarnym rządom prezydenta Biyi. W Jaunde tłumy protestujących, głównie młodych mężczyzn, zablokowały główne arterie miasta wznosząc okrzyki przeciwko prezydentowi Biyi i wyrażając frustrację z powodu pogarszających się warunków życia. Na ulicach stolicy demonstranci budują barykady i ścierają się z policją, która użyła gazu łzawiącego. Sklepy pozostają zamknięte, nie działa miejski transport.

Od czterech dni protesty trwają też w zachodnich miastach Kamerunu, a w szczególności w portowej Douali – ekonomicznym centrum kraju i bastionie opozycji. Miasto jest sparaliżowane zamieszkami, a nocami na ulicach szaleją bandy szabrowników. W dzielnicy Bonaberi słychać strzały z broni palnej.

W starciach z policją do jakich doszło w ostatnich dniach zginęło w Kamerunie co najmniej 8 osób.

Protesty rozpoczęły się wraz z ogłoszonym w poniedziałek (25.02.) strajkiem sektora transportowego, którego pracowników wzburzyła podwyżka cen paliwa. W środę związki zawodowe zdołały wymóc na rządzie obniżkę cen paliwa z 600 kameruńskich franków za litr do 594, ale protest zaczął żyć własnym życiem. Tysiące ludzi manifestuje przeciwko pogarszającej się sytuacji gospodarczej i obniżaniu się poziomu życia, wywołanego głównie rosnącymi cenami żywności i paliwa. Protestujący wznoszą jednak również hasła polityczne. Ich złość wywołały zwłaszcza ogłoszone niedawno plany zmian w konstytucji, które umożliwią Biyi przedłużenie swych rządów do 2011 roku. Apele związków zawodowych o zachowanie spokoju trafiają więc w próżnię.

Reżim Paula Biyi, który od 1982 r. rządzi bogatym w ropę naftową Kamerunem jest uznawany za jeden z najbardziej opresyjnych i niereformowalnych w całej Afryce.

Na podstawie: iol.co.za, mg.co.za, news24.com