Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Rwanda-Niemcy/ Murwanashyaka wyszedł na wolność

27 kwiecień 2006
A A A
Ignace Murwanashyaka, przywódca rwandyjskich rebeliantów z plemienia Hutu skupionych w organizacji FDLR („Demokratyczne Siły Wyzwoleńcze Rwandy”) został w poniedziałek wypuszczony z niemieckiego aresztu, w którym przebywał od 7 kwietnia. Murwanashyakę, oskarżanego o zbrodnie wojenne popełnione na obszarze Demokratycznej Republiki Konga i Rwandy, zatrzymano w Mannheim pod zarzutem złamania nałożonego nań przez ONZ zakazu podróżowania. Będzie teraz przebywał na wolności w Niemczech do czasu wydania decyzji o jego ewentualnej deportacji.

Ignace Murwanashyaka stoi na czele FDLR („Demokratyczne Siły Wyzwoleńcze Rwandy”) – najsilniejszego ugrupowania rwandyjskich rebeliantów z plemienia Hutu, walczących z zdominowanym przez plemię Tutsich rządem prezydenta Paula Kagame. Jest oskarżany o popełnienie zbrodni wojennych na obszarze Rwandy i Demokratycznej Republiki Kongo.
Członkowie FDLR to w dużej części byli żołnierze rwandyjskiej armii oraz członkowie paramilitarnych bojówek „Interahamwe”, odpowiedzialni za ludobójstwo dokonane na Tutsich w 1994 r. Po przegranej wojnie domowej ze strachu przed odpowiedzialnością schronili się oni na obszarze Demokratycznej Republiki Konga i stamtąd wciąż prowadzą walkę z Tutsimi. Ich obecność we wschodnim Kongo dwukrotnie (1996 i 1998) spowodowała inwazję wojsk Rwandy na to państwo i przyczyniła się bezpośrednio do wybuchu wojny domowej w Kongo, która kosztowała ok. 4 mln. istnień ludzkich. Rebelianci Hutu przebywający w Kongo pozostają wciąż jednym z najbardziej destabilizujących czynników w regionie Wielkich Jezior.

Murwanashyaka został zatrzymany 7 kwietnia przez niemieckie służby imigracyjne w Mannheim. Zatrzymano go pod zarzutem złamania zakazu podróżowania jaki Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na niego i szesnastu innych „Panów Wojny” z Demokratycznej Republiki Konga w listopadzie 2005 roku. Od tego momentu do zeszłego poniedziałku przebywał w niemieckim areszcie.
Murwanashyakę schwytano w dość niejasnych okolicznościach, po tym jak opuścił niedostępne rebelianckie bazy w górach wschodniego Kongo by udać się na konferencję przywódców FDLR w stolicy Ugandy – Kampali. Po jej zakończeniu udał się samolotem belgijskich linii lotniczych SN Brussels Airlines do Brukseli, a stamtąd do Mannheim gdzie został zatrzymany.
Murwanashyaka posiadał niemiecki paszport i przez długi czas (do września 2005 r.) zamieszkiwał w Niemczech. Po aresztowaniu utracił jednak posiadany wcześniej status uchodźcy.

Wypuszczono go z aresztu na wniosek adwokata, który przekonał sąd, że jego klient może oczekiwać na wolności wyroku w sprawie naruszenia przepisów imigracyjnych. Murwanashyaka musi się jednak dwa razy tygodniowo meldować na posterunku policji.
Murwanashyaka stwierdził, że bez względu na jego wypuszczenie sprawa zakończy się zapewne jego deportacją do Rwandy. Oświadczył jednak, ze jego sumienie jest czyste i nie obawia się stanąć przed żadnym sądem.

Zaraz po schwytaniu Murwanashyaki rwandyjskie MSZ zwróciło się o jego ekstradycję. Rwandyjski minister spraw zagranicznych Charles Murigande oświadczył: „Murwanashyaka kieruje przestępczą organizacją odpowiedzialną za okrucieństwa w regionie, której wielu członków popełniło ludobójstwo i jest wciąż zdolnych do jego dokonania”. Ekstradycja do Rwandy jest jednak mało prawdopodobna, gdyż Niemcy nie przekazują podejrzanych do państw, w których wykonywana jest kara śmierci. Rwandyjczycy zdając sobie z tego sprawę zaproponowali też by przywódcę FDLR osądzono w Niemczech lub przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze.
Wypuszczenie Murwanashyaki nastąpiło zaledwie dzień po konferencji prasowej, na której Prokurator MTK oświadczył, że zanim podejmie jakiekolwiek działania w jego sprawie musi zebrać więcej informacji.

Rwandyjczycy nie kryją tymczasem rozgoryczenia. Prokurator generalny Rwandy Jean de Dieu Mucyo określił decyzję niemieckiego sądu jako „szokującą i nieszczęsną”. Anonimowy wysoko postawiony urzędnik rwandyjskiego MSZ określił ją z kolei jako „skandal”.

Na podstawie: www.irinnews.org, „The New Times”