Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Rwanda oskarża Francuzów o współudział w ludobójstwie

Rwanda oskarża Francuzów o współudział w ludobójstwie

06 sierpień 2008
A A A
Ruandyjska komisja śledcza oskarżyła rząd Francji o współodpowiedzialność za ludobójstwo 1994 roku. Paryż miał według jej ustaleń szkolić i zaopatrywać bojówki plemienia Hutu, a francuscy żołnierze bezpośrednio uczestniczyć w mordowaniu członków plemienia Tutsi. W opublikowanym we wtorek raporcie komisji śledczej wymieniono w też nazwiska 33 wysokich rangą francuskich urzędników państwowych, którzy mieli ponosić odpowiedzialność za wspieranie sprawców ludobójstwa. Na liście znaleźli się m.in. ówcześni: prezydent Francji Francois Mitterrand (już nieżyjący), premier Edouard Balladur, minister spraw zagranicznych Alain Juppe i jego doradca (a później szef MSZ i premier) Dominique de Villepin.Image

Raport liczy ponad 500 stron i jest efektem blisko dwuletniej pracy komisji. Rząd w Kigali zapoznał się z nim już w listopadzie zeszłego roku, lecz minister sprawiedliwości Tharcisse Karugarama zaprezentował go dopiero teraz. Ruandyjscy śledczy twierdzą, że raport zawiera twarde i wiarygodne dowody francuskiej winy, w tym zeznania bezpośrednich świadków tragedii. Wzywają również do osądzenia wymienionych w raporcie francuskich decydentów.

Francuski MSZ ogłosił, że odniesie się do oskarżeń zawartych w raporcie po zapoznaniu się z jego treścią. Wcześniej, jeszcze przed jego publikacją, szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner odrzucił oskarżenia o współodpowiedzialność jego kraju za ludobójstwo 1994 roku, lecz przyznał, iż w tym okresie popełniono „polityczne błędy”.

W 1998 r. specjalna komisja francuskiego parlamentu ustaliła, że Francja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ludobójstwo z 1994 r., choć przyznano, że w latach 1990-94 Paryż udzielał wszechstronnego poparcia reżimowi Hutu.

Ruandyjskie ludobójstwo, zaplanowali i przeprowadzili ekstremistyczni politycy z plemienia Hutu, od 1959 r. rządzący Rwandą. Wykorzystali oni tajemniczą śmierć prezydenta Juvenala Habyarimany (6 kwietnia 1994 r.) jako pretekst do wymordowania blisko miliona członków mniejszościowego plemienia Tutsi oraz tych Hutu, którzy sprzeciwiali się polityce ekstremistów. Rzeź przerwała dopiero ofensywa rebeliantów Tutsi (Ruandyjski Front Patriotyczny - RPF) z sąsiedniej Ugandy. Pokonali oni oprawców, a ich przywódca Paul Kagame objął później stanowisko prezydenta Rwandy.

Rola Paryża w tej tragedii pozostaje dwuznaczna. Francja niemal do końca wspierała reżim Hutu politycznie i materiałowo, a w 1990 r. uratowała go przed niechybną klęską w wyniku ataków RPF. Francuscy doradcy obracali się w najwyższych kręgach ruandyjskiej armii i elity rządzącej. „Wiedzieli, co się szykuje” nie ma wątpliwości kanadyjski generał Romeo Dallaire, który w 1994 r. dowodził kontyngentem oenzetowskich „Błękitnych Hełmów” w Rwandzie.
 
W 1994 roku, gdy ludobójstwo już trwało, w Rwandzie pojawiły się z kolei oddziały francuskiej armii (głównie Legii Cudzoziemskiej), które utworzyły specjalne strefy bezpieczeństwa gdzie chroniły mordowanych członków plemienia Tutsi. Władze Rwandy twierdzą jednak, że Francuzi umożliwili wówczas ucieczkę do sąsiedniego Zairu odpowiedzialnym za ludobójstwo przywódcom Hutu oraz pokonanym w wojnie domowej resztkom ruandyjskiej armii i milicji „Interahamwe”.

Oskarżenia komisji śledczej idą jednak dalej. „Francuskie oddziały mordowały Tutsich i Hutu oskarżanych o ich ukrywanie (...) Francuzi dopuścili się też szeregu gwałtów na kobietach Tutsi”.

Sprawa rzekomego francuskiego udziału w ludobójstwie od dawna rzutuje na stosunki Paryża z Kigali. W 2006 r. paryski sędzia Jean – Louis Bruguière, który na prośbę rodzin zabitych francuskich pilotów podjął się śledztwa w sprawie tajemniczej śmierci prezydenta Habyarimany, uznał, że zrobili to partyzanci RPF, na rozkaz Paula Kagame. Rwanda zerwała wtedy stosunki dyplomatyczne z Francją.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, mg.co.za, iol.co.za