Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Uganda/ Wojna domowa przynosi kolejne ofiary

Uganda/ Wojna domowa przynosi kolejne ofiary

28 grudzień 2005
A A A
Atak na cywilów protestujących w obozie dla uchodźców niedaleko Gulu przyniósł krwawe ofiary wśród miejscowej ludności. Wojsko zabiło siedmioro obywateli, a szesnaście osób zostało poważnie rannych podczas zamieszek ulicznych, trwających cały weekend.

Pogłębiająca się napięta i niespokojna sytuacja w Ugandzie powoduje ciągłe frustracje społeczne. Konflikt zbrojny stale dotyka niewinnych obywateli tego państwa przynosząc śmierć coraz to młodszym grupom mieszkańców Ugandy.

Obóz Lalogi, znajdujący się nieopodal Gulu stanowił schronienie dla cywilów przed napadami grupy rebeliantów - „Lord’s Resistance Army” („Armia Oporu Pana”). Ostatnie dni zmieniły jednak bezpieczne „bunkry” mieszkańców Ugandy w miejsce protestów i ostrych zamieszek.

Zaistniała sytuacja spowodowana była determinacją ludności po ataku sił rebelianckich LRA, w których zamordowano młodego chłopca. Manifestacje przebiegały wraz z użyciem przemocy, a panujący chaos zmusił wojsko do natychmiastowej interwencji.
Podjęte działania wojskowe nie załagodziły jednak panującej sytuacji, lecz pochłonęły kolejne ofiary. Organizacje humanitarne podały do wiadomości, że niezorganizowana akcja wojskowa kosztowała życie siedmiu cywilów, a szesnaście osób znajduje się ciężko rannych w miejskim szpitalu.

Dowódcy narodowej armii Ugandy tłumaczą swoje posunięcie jako próbę rozproszenia manifestacji poprzez oddanie strzałów w powietrze. Atak na demonstrantów według dowódców nie był w żadnym stopniu zamierzony. Pomimo wyjaśnień i skruchy żołnierzy organizacje humanitarne, a także samo społeczeństwo jest przekonane o nieścisłości przekazanych mediom wyjaśnień wojska.

Walki pomiędzy wojskami Ugandy a partyzantką rebeliantów coraz częściej dotykają bezstronnych obywateli zagrażając życiu całego społeczeństwa. Ponad 1,5 miliona mieszkańców północnej Ugandy jest zmuszonych do ciągłego przemieszczania się i koczowniczego trybu życia. Przenosząc się z miejsca na miejsce stale poszukują bezpiecznego schronienia przed nieludzkimi taktykami dokonywanych przez LRA zamachów. Atak na ulicach nieopodal Gulu, w opinii przedstawicieli organizacji humanitarnych oraz dziennikarzy relacjonujących wydarzenia z Ugandy, został zaplanowany przez wojsko w taki sposób aby zataić wykonane w tym samym czasie egzekucje na 10 rebeliantach LRA, wśród których znalazł się jeden z dowódców partyzantki „Armii Oporu Pana” Brygadier Francis Kapere.

Źródło: BBC, www.allafrica.com