|
Islamski terroryzm cały czas jest tematem modnym i dostarczającym wdzięcznych tematów scenarzystom tworzącym filmy z dużą ilością wybuchów i niewielką ilością dialogów. Może jednak warto się zastanowić nad tym, jak powstał i czemu tak bardzo rozpala masową wyobraźnię? REKLAMA
Strona 1 z 6 Zaprawdę, niewierni są dla was wrogiem jawnym! [1]
Koran (4:101)
Terroryzm islamski był już opisywany na wiele różnych sposobów. Powstało też wiele stereotypów związanych zarówno z tym zjawiskiem, jak i samym islamem. Oczywiście, zawsze przy próbie kojarzenia islamu z terrorem, wyznawcy tej religii podkreślają, że Koran wcale nie zachęca do przemocy i propaguje pokój i wykorzystywany jest umiejętnie przez terrorystów do ich zbrodniczej działalności. Dlatego też ważne jest zrozumienie, czym jest terroryzm dla islamu i vice versa.
Początki: charydżyci i Asasyni - walka o Koran i władzę
Początki islamskiego fundamentalizmu zazwyczaj odnajduje się na początku XI wieku, w sekcie Asasynów. [2]
Jednak jeszcze wcześniej, bo w VII wieku, wyłonił się najstarszy religijno-polityczny nurt islamu - charydżyci. Najważniejszym motywem ich działania była walka z kalifatem bagdadzkim. Żyli ascetycznie – zabronione były rozrywki czy prowadzenie wystawnego życia. Jeśli ktoś w ich rozumieniu popełnił grzech główny, był wówczas na zawsze wyłączany ze wspólnoty wiernych. Grzechem mogło zaś być prowadzenie trybu życia sprzecznego z zasadami wiary. Skreślenie ze wspólnoty wiernych możemy również opisać bez eufmizmów, jako wyrok śmierci, stanowiący karę za sprzeniewierzenie się boskim zasadom.
Ta niepodważalna wiara w słuszne karanie za odstępstwo od wiary jest uderzająco podobna do postulatów obecnie działających fundamentalistów, żyjących wszak czternaście wieków później!
Na temat sekty Asasynów natomiast krąży do dziś wiele mitów i legend. Wiadomo, że utworzył ją około roku 1090 Hasan ibn Sabbah, który przed swoimi ludźmi roztaczał wizję wiecznego życia w raju po walce na śmierć i życie w obronie nauki Koranu.
Dlaczego w ogóle Asasyni powstali?
Żeby wyjaśnić genezę powstania sekty, należy cofnąć się do początków islamu. Po śmierci proroka Mahometa w roku 632, kiedy to nie pozostawił on po sobie żadnego spadkobiercy, wybuchł jeden z pierwszych sporów o to, kto ma przewodzić powstałym społecznościom. Dwoma rywalami byli Ali, kuzyn i zięć Mahometa, jeden z trzech pierwszych wyznawców, oraz Abu Bakr, teść Mahometa. Rada starszych obrała kalifem tego drugiego, pomimo faktu iż Ali wziął za żonę Fatimę, córkę Proroka. Ali przyjął to z pokorą, ale istniała grupa ludzi, jego zwolenników, którzy uważali, że to on powinien zostać kalifem. Nazywano ich shi'atu 'Ali albo partią Alego.
Abu Bakr rządził krótko (632-4) i w trakcie rządów prowadził tzw. wojny o secesję, starając się nawrócić jak najwięcej tych Muzułmanów, którzy po śmierci Mahometa odeszli od wiary. Jego następcą obrano Umara ibn-al-Khattaba (634-44), który wojny te kontynuował. Po śmierci Umara, Alego ponownie pominięto i wybrano zamiast niego Uthmana (644-56), reprezentanta arystokracji z Medyny. Człowiek ten był bardzo pobożny i ukształtował ostateczną wersję Koranu. Niestety, nie udało mu się pohamować chciwości swoich ziomków i wprowadził nepotyzm, co stało się pośrednio przyczyną jego śmierci. Zabito go w Medynie, w trakcie czytania Koranu 17 czerwca 656 roku.
Jego następcą został Ali. Śmierć jego poprzednika zniszczyła jednak jedność islamu. Gdy Ali uporał się z rywalami u swego boku, musiał poradzić sobie z Mu'awiyą, władcą Syrii. Władca ten od samego początku sprzeciwiał się Alemu i aby go zdyskredytować, publicznie pokazał splamioną krwią koszulę Uthmana i zażądał, aby Ali "wydał morderców prawidłowo wybranego kalifa albo przyjął zbrodnię na siebie, co uniemożliwiałoby mu pozostanie dalej kalifem". Ali starał się wybronić z tej bardzo niewygodnej sytuacji, ale zdradzono go i zabito w drodze do świątyni 24 stycznia 661 roku. Zwolennicy Alego uznają go odtąd go za męczennika i swego rodzaju romantycznego bohatera.
Mu'awiyah został wybrany kalifem, ale członkowie Shi'a sprzeciwili się temu, twierdząc, że tylko Ali jest prawowitym następcą Proroka i prawo to przechodzi na jego potomków. Buntowników zaczęto nazywać szyitami.
Synowie Alego nie żyli zbyt długo: starszy - Hasan - zginął otruty w wyniku intrygi zawiązanej w jego haremie; Hoseina zamordowano wraz z 200 jego poplecznikami. Obie te śmierci uznano za męczeńskie. Kolejny syn - Muhammad ibn al-Hanafiyya - był motorem rewolty niejakiego Mukhtara z Kufy w roku 685. Rewolta ta została rozgromiona, ale ruch szyicki wciąż rósł w siłę. Po śmierci Muhammada mówiono, że odszedł on w góry i powróci, aby zaprowadzić porządek i sprawiedliwość. Ta nowa koncepcja mahdiego, (inaczej: Mesjasza), jest przykładem ponownej adaptacji do wiary islamskiej elementów judejskich i chrześcijańskich.
W połowie VIII wieku pojawił się drugi odłam sekty szyickiej - tak zwani siódemkowcy albo ismailici. Oryginalni szyici (dwunastkowcy) wierzyli, że ostatnim imamem (licząc od Alego) był Muhammad al-Muntazar, który zmarł w roku 878. Ismailici z kolei uznawali, że szósty z kolei imam, Ja'far al-Sadiq, wyznaczył na swojego następcę Isma'ila, który umarł przed śmiercią ojca, ale przedtem przekazał prawa swojemu synowi, Muhammadowi. Muhammad opuścił Medynę i zniknął, stając się "ukrytym imamem".
Ukryty imam wysyłał misjonarzy - da'i - którzy nauczali innych. Ismailici na początku znani byli pod nazwą batinitów, która pochodziła od słowa batin, oznaczającego tajne albo ezoteryczne nauki zawarte w Koranie. Metoda działania da'i polegała na zasiewaniu wątpliwości u słuchaczy poprzez zadawanie pytań a następnie kierowaniu uwagi na wielkiego Mahdi, który wkrótce powinien się pojawić.
Największym sukcesem ismailitów było najprawdopodobniej założenie kalifatu w Afryce Północnej. Jego założycielem był Sa'id ibn-Husayn, który najpierw został władcą Tunezji, a potem rozszerzył swoje panowanie na wybrzeże od Maroka po Egipt, a także Sycylię. Powstała w ten sposób dynastia Fatymidów (nazwa pochodzi od Fatimy) przyczyniła się do rozwoju kultury i nauki oraz propagacji szyizmu. Jednakże ten sukces bynajmniej nie przyniósł pokoju. Nastąpiły kolejne schizmy: najpierw w latach 20 XI wieku odłączyli się Druzowie, a potem w drugiej połowie wieku XI powstali nizaryjscy ismailici.
Nazwa tej sekty pochodzi od imienia syna kalifa al-Mustansira, Nizara, którego ojciec wyznaczył na swego następcę, ale nie zgodził się na to faktycznie rządzący podówczas dowódca wojsk al-Afdal. Osadziwszy na tronie jego brata, al-Musta'li, dowódca dał mu za żonę swoją córkę, aby w ten sposób przejąć władzę w kalifacie. Ismailici na wschodzie uznali Nizara za kalifa i sprzeciwili się al-Afdalowi. Na czele owego odłamu, który najpierw nazwano nizaryjskimi ismailitami, a potem przejdzie do historii jako asasyni, stał Hasan-i Sabbah.
Asasyni prowadzili terror polityczny, którego celem była realizacja (w ich rozumieniu) celów religijnych. Członkowie sekty byli ślepo posłuszni Sabbahowi, który utrzymywał mir m.in. przez stosowanie tortur i zabójstw nielojalnych członków.
W zamkach asasynów obowiązywało całkowite posłuszeństwo wobec przełożonych. Pretendent do miana fidai - zabójcy czynnego, biorącego udział w akcjach, poddawany był mozolnemu treningowi zarówno fizycznemu, jak i w równym stopniu - duchowemu.
Niektórzy historycy uważają, iż nazwa „asasyn” wywodzi się od haszyszu - narkotyku mającego wzmacniać przed walką zarówno ciało, jak i umysł, jednak tezy o celowym narkotyzowaniu się przed wyruszeniem asasynów do walki są przede wszystkim legendami, do których należy podchodzić ostrożnie. Przysłowiowy wręcz fanatyzm członków bractwa jest prawdziwy - byli oni skłonni poświęcić bardzo wiele w celu dostania się do obiecanego po śmierci raju wypełnionego pięknymi kobietami. To było zasługą szkolenia mentalnego, który dzisiaj określilibyśmy po prostu mianem prania mózgu.
Współcześni terroryści islamscy nie są bezpośrednimi sukcesorami Asasynów czy charydżytów, choć cele i sposób ich realizacji, fanatyzm w postępowaniu są zbliżone i często z nimi tożsame. Przywoływanie obu powyższych nurtów jako jednych z pierwszych symboli terrorystów islamskich ma raczej na celu ukazanie, że ów terroryzm i stosowane metody nie są niczym nowym.
|