|
Interwencja humanitarna – termin o tyle popularny, co niejasny i budzący skrajne emocje. Gwoli politycznej poprawności coraz częściej unikany, zastępowany innymi, mniej kontrowersyjnymi. Pokazuje, jak bardzo w polityce punkt widzenia zależy od zajmowanej na arenie międzynarodowej pozycji. Interwencja – z jednej (zachodniej) strony rozumiana jako pomoc, z drugiej traktowana jest jako bezprawna ingerencja w wewnętrzne sprawy danego kraju. Bezpodstawna nadinterpretacja na użytek silniejszego czy działania oparte na prawie? Neokolonializm czy realna obrona praw człowieka? REKLAMA
Strona 1 z 5 Prawo a obowiązek
Wbrew pozorom problem interwencji humanitarnej ma długą historię – praktyka „pomocy” rozwinęła się w XIX w., kiedy to mocarstwa europejskie wysyłały niewielkie oddziały wojskowe na terytoria innych państw w celu ratowania swych obywateli. Przyczyny? Początkowo prześladowania religijne, wojny domowe, zamieszki wewnętrzne, a w końcu w XX w. zamachy terrorystyczne. To oficjalnie. Od początku legalność interwencji nawet pod pretekstami humanitarnymi pozostawała wątpliwa, kojarzona z imperializmem i kolonializmem
Z uwagi na splot czynnika humanitarnego oraz interesów mocarstwowych kwestia interwencji humanitarnej dzieli środowiska zarówno prawników, jak i polityków, nie wykluczając przy tym opinii publicznej, nie zawsze (obiektywnie) informowanej. Niestety również prawo międzynarodowe, zarówno traktatowe jak i zwyczajowe nie jest w tym względzie całkowicie jednoznaczne. Widoczny jest konflikt pomiędzy zasadą suwerenności państwa z jednej strony, a odpowiedzialnością społeczności międzynarodowej za uniwersalny system ochrony praw człowieka z drugiej. Dochodzi do paradoksalnego konfliktu wartości, które z założenia powinny iść w parze.
Definicja
Według D. Murphy’ego „humanitarna interwencja jest groźbą lub użyciem siły przez państwo, grupę państw, organizację międzynarodową przeciwko innemu państwu głównie w celu ochrony jego obywateli przed masowymi naruszeniami uznanych międzynarodowo praw człowieka”. Zasadniczo na interwencję humanitarną składają się następujące elementy: - faktyczne użycie siły,
- podmiot (organizacja międzynarodowa, państwo lub grupa państw),
- przyczyna (masowe naruszenie praw człowieka – kryterium ilościowe, musi dojść do „katastrofy humanitarnej”),
- cel i motyw (powstrzymanie naruszeń praw człowieka, ochrona obywateli państwa, w którym następuje interwencja).
Od razu pojawia się kontrowersyjna kwestia autoryzacji działań – jeśli warunkiem koniecznym, a przy tym wystarczającym, ma być zgoda Rady Bezpieczeństwa ONZ wyrażona w rezolucji, po co pretekst humanitarnej interwencji, skoro można oprzeć się po prostu na konstrukcji zagrożenia pokoju i bezpieczeństwa na świecie? Wątpliwe, czy może chodzić wyłącznie o moralność.
Charakter instytucji interwencji humanitarnej podlega ewolucji, dlatego wprowadzono różne kryteria klasyfikacji tego typu działań. Podział interwencji ze względu na czas opiera się na cezurze końca zimnej wojny. Z kolei kryterium uzyskania autoryzacji RB ONZ wyróżnia interwencje, w przypadku których zgoda Rady Bezpieczeństwa została wyrażona przed podjęciem akcji (Rwanda, Somalia) i takie, które odbyły się bez autoryzacji (Kosowo).
W. Chesterman klasyfikując interwencje z punktu widzenia ich autoryzacji w trybie rozdziału VII KNZ (a więc w sytuacjach zagrażających pokojowi i bezpieczeństwu), wyróżnia trzy rodzaje zdarzeń: · wewnętrzne konflikty zbrojne, · kryzysy humanitarne, · upadek demokracji.
„Odpowiedzialność za ochronę” a poprawność polityczna
W 1991 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ, po zapoznaniu się z sytuacją kurdyjskich uciekinierów z Iraku, przyjęło rezolucję na temat wzmocnienia reakcji Narodów Zjednoczonych na sytuacje kryzysowe i klęski naturalne przy poszanowaniu suwerenności, integralności terytorialnej i jedności narodowej państwa, w którym ma miejsce interwencja.
Na mocy rezolucji z 1991 r. interwencja miałaby nastąpić wskutek apelu lub zgody dotkniętych nieszczęściem państw na działanie zewnętrznych instytucji. Gdy rozmiary i czas trwania zdarzeń przekraczają możliwości właściwej reakcji państwa, wówczas powinna zostać uruchomiona współpraca międzynarodowa według zasad humanitaryzmu, neutralności i bezstronności.
Rezolucja z 1991 stanowiła pierwszy krok, ale z pewnością problemu nie rozwiązywała. Pomysł kodyfikacji zasad misji humanitarnych został po raz pierwszy wygłoszony przez Kofiego Annana, podczas wykładu w brytyjskiej Ditchley Foundation w 1998 roku: "Naszym zadaniem jest interweniowanie: w celu zapobiegania konfliktom gdzie to możliwe, w celu ich zakończenia jeśli już wybuchły lub – jeśli te dwie rzeczy są niemożliwe – w celu powstrzymania ich dalszej eskalacji".
Dopiero w 2000 r., z inicjatywy rządu Kanady, doszło do powołania Międzynarodowej Komisji ds. Interwencji i Suwerenności Państwa, grupy wybitnych ekspertów pozarządowych, na czele z byłym ministrem spraw zagranicznych Australii, Garethem Evansem. Końcem 2001 r. grupa ta opublikowała raport „Odpowiedzialność za ochronę”, w którym przedstawiono zasady podjęcia interwencji humanitarnej (właściwa intencja, ostatnia instancja, proporcjonalność środków, dobre szanse powodzenia). Gwoli politycznej poprawności, by uniknąć kontrowersji termin „interwencja” został zastąpiony pojęciem „odpowiedzialności za ochronę”.
W raporcie Komisja podkreśliła, że jedynym podmiotem mającym zdolność podjęcia decyzji o użyciu siły zbrojnej w celach militarnych pozostaje Rada Bezpieczeństwa ONZ, zgodnie z rozdziałem VII i VIII KNZ. Komisja wyszła z założenia o odpowiedzialności państwa za ochronę swej ludności przed możliwymi cierpieniami w kontekście różnych sytuacji; w rodzaju wojny, powstania, załamania instytucji państwowych. Dopiero jeśli państwo nie jest w stanie się z tej odpowiedzialności wywiązać, przechodzi ona na społeczność międzynarodową.
Ustalenia raportu zostały uwzględnione w powstających w latach 2003-05 oenzetowskich projektach reform. Istota koncepcji „odpowiedzialności za ochronę” (w sytuacjach ludobójstwa, zbrodni wojennych, czystek etnicznych i zbrodni przeciw ludzkości) została zaakceptowana przez Zgromadzenie Ogólne w „Dokumencie końcowym” we wrześniu 2005 r., kiedy to podkreślono, że obejmuje ona działania związane z prewencją, reakcją i odbudową.
|