Ponad dwadzieścia lat po ogłoszonym przez Francisa Fukuyamę „końcu historii” świat nadal nie jest bezpiecznym miejscem.
REKLAMA
Prawdopodobieństwo wybuchu konfliktu zbrojnego na dużą skalę, charakterystyczne dla okresu Zimnej Wojny obecnie spadło niemal do zera, jednak zagrożenia konfliktami zbrojnymi nadal pozostają problemem wielu państw. W większości wypadków ich podłożem są konflikty o charakterze narodowościowym, religijnym lub etnicznym, zdarza się także, iż w grę wchodzą wszystkie te przyczyny jednocześnie.
Po 11 września 2001 roku i zamachach terrorystycznych w USA na plan pierwszy wysunęło się globalne zagrożenie terroryzmem. Niejako z definicji nie jest ono bezpośrednio związane z konkretnym państwem i granicami w dotychczasowym rozumieniu tego pojęcia (które notabene w coraz mniejszym stopniu spełniają swoją podstawową rolę jaką jest ochrona przed zagrożeniami zewnętrznymi). Jednak problem terytorium i przebiegu granic, nadal ma we współczesnych stosunkach międzynarodowych bardzo duże znaczenie dla relacji wielu państw.
Ponieważ samo pojęcie państwa jest związane bezpośrednio z określonym miejscem w przestrzeni, to właśnie spory o charakterze terytorialnym są najczęstszą przyczyną powstawania napięć pomiędzy państwami. Sporny obszar może mieć dla zantagonizowanych państw znaczenie ze względu na swoje kluczowe położenie, występujące tam zasoby naturalne, ale także uwarunkowania historyczno-mentalnościowe czy prestiżowe. Największe problemy występują tam, gdzie granice były ustalane odgórnie, bez zwrócenia uwagi na strukturę zaludnienia danego terytorium: najwięcej problemów tego rodzaju występuje na Bliskim Wschodzie.
Praktycznie na każdym kontynencie można znaleźć miejsca, które w przeszłości były lub mogą stać się potencjalną przyczyną konfliktów zbrojnych w przyszłości. Co ciekawe, źródeł niektórych sporów można doszukiwać się nawet kilkaset lat wstecz, na długo przed tym zanim uformowały się narody i powstały państwa w formie, w jakiej znamy je obecnie.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...