Gruzińska opozycja, jednocząc się, staje się coraz silniejsza a jej poparcie społeczne rośnie. W ciągu najbliższych miesięcy może przejąć władzę, i tym samym usunąć z fotela prezydenckiego człowieka, który w ten sam sposób na nim zasiadł.
Książę Talal, chociaż należy do Domu Saudów silnie związanego z ideami wahabizmu, zasłynął jako „The Red Prince” z głoszenia reformatorskich poglądów. On sam mówi dziś, że ukształtowały go beduińska roztropność i arabska smykałka do interesów.
Limit prezydenckich kadencji nie jest warunkiem sprawnie działającej demokracji, a raczej wdarł się do kanonu konstytucjonalizmu bardziej na zasadzie przypadku. Argumenty za możliwością wielokrotnej reelekcji pasują tymczasem jak ulał do sytuacji współczesnej Wenezueli.
26 lutego w Kairze spotkali się przedstawiciele 13 palestyńskich grup, wśród nich dwóch największych – Fatahu i Hamasu. Wydaje się jednak, że mówienie o „historycznym dniu” i o pojednaniu wśród Palestyńczyków jest nieco na wyrost.
Za życie ponad stan płacą teraz Amerykanie, Brytyjczycy oraz inni, gdyż w okresie ogólnoświatowej prosperity wydawali dużo więcej, niż powinni. Zadziwiające jest jednak, że pomysłem na walkę z kryzysem jest jeszcze większe zadłużanie się.
Czy w sprawie Iranu zadziała „dyplomacja sankcji”, na którą chce położyć nacisk Barack Obama? Wielu analityków w to wątpi. Niemniej jednak Teheran wciąż zachowuje czujność.
W Meksyku bogacą się kartele narkotykowe, a cierpią obywatele. Dlatego rząd meksykański wypowiedział wojnę przestępcom. Póki co, jej koszta są jednak przytłaczające, a sukcesy wątpliwe.
Jeszcze przed ogłoszeniem wyników wyborów prezydenckich w USA, powszechnie wiadome było, że zwycięstwo demokraty przyniesie odwrót od hegemonicznej polityki G. W. Busha. Pytanie jednak czy obecny prezydent nie popadł ze skrajności w skrajność?
Los mieszkańców Czarnego Lądu porusza, rozwściecza, boli. Oczywiście, jeśli akurat sobie o nich przypomnimy. Warto spróbować szukać prawdziwych rozwiązań, aby Afryka przestała być synonimem cierpienia.
