Talibowie, czyli Ci, Którzy Poszukują Prawdy, w ciągu ostatniego dziesięciolecia stali się dla świata niemalże synonimem Afganistanu. To z ich powodu światowe media przypomniały sobie o kraju, w którym po wycofaniu się radzieckiej armii miał wreszcie zapanować spokój i porządek.
Międzynarodowy dyskurs społeczno-polityczny ogniskuje się obecnie wokół kilku ważkich tematów. Na forum organizacji międzynarodowych, na łamach prasy światowej słyszymy i czytamy o problemie globalizacji, o wojnie z terroryzmem, o przepaści gospodarczej między krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się, o problemach ekologicznych naszej planety.
Korea Północna jest krajem, który od wielu lat wzbudza rozbieżne emocje. Dla międzynarodowej opinii publicznej jest to „królestwo strachu i łez”, natomiast zgodnie z oficjalną doktryną państwową, jest to dla obywateli „raj na ziemi” , „ojczyzna idealnego socjalizmu i powszechnej szczęśliwości”.
Ostatnia wizyta niemieckiej kanclerz Angeli Merkel w Warszawie i obietnica prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie poparcia dla nieznanej jeszcze szerszej publiczności treści Deklaracji Berlińskiej, która zostanie ogłoszona 25 marca 2007 roku, to fakt istotny i wart odnotowania.
1. Wstęp
Sytuacja narodu kurdyjskiego usilnie zabiegającego o własne suwerenne i niepodległe państwo jest niezmiernie złożona i skomplikowana. Wynika to między innymi z przeświadczenia, że uregulowanie kwestii kurdyjskiej w jednym bliskowschodnim państwie pociągnie za sobą łańcuch roszczeń i pretensji w innych krajach regionu [1].
Baskijsko-hiszpański konflikt nadal nie znajduje rozwiązania. W Hiszpanii znów wybuchają bomby, a ludzie protestują na ulicach przeciwko przemocy. Ruch separatystyczny związany z Euskadi Ta Askatasuna wciąż jest aktywny, mimo delegalizacji kolejnych organizacji politycznych i społecznych.
