09.02.2008
Prezydent Idrys Deby po raz pierwszy od rebelianckiego ataku na stolicę pojawił się publicznie. Wkrótce później zasugerował ułaskawienie pracowników francuskiego NGO, oskarżonych o porywanie czadyjskich dzieci. Spekuluje się, iż jest to dowód wdzięczności za udzieloną mu przez Francuzów pomoc.
Przedstawiciele Unii Afrykańskiej zwrócili się z apelem do opozycji kenijskiej o zaprzestanie walk z rządem.
Mieli strzec bezpieczeństwa 400 tys. ofiar wojen domowych w sudańskim Darfurze, Czadzie i Republice Środkowoafrykańskiej.
27 osób poniosło śmierć w kolejnych walkach plemiennych, do których doszło na zachodzie Kenii - podała policja. Bilans ofiar śmiertelnych w ciągu ostatniej doby wzrósł do 37.
Prezydent Abdullahi Yusuf, przebywający od kilku dni w Londynie, zdementował pogłoski o „ciężkim stanie zdrowotnym”.
Lider opozycyjnego Orange Democratic Movement, Raila Odinga nie przyjął oferowanego mu przez prezydenta urzędu premiera Kenii.
