W piątek (13.02) w nocy, w opóźnionym głosowaniu, Senat USA przyjął plan ratunkowy dla amerykańskiej gospodarki. Wcześniej plan zaakceptowała Izba Reprezentantów. W przyszłym tygodniu plan zostanie przedstawiony do podpisu prezydentowi Obamie.
Grupę specjalnych inspektorów wyśle w marcu do Afganistanu amerykański Departament Obrony. Ich zadaniem będzie zbadanie, czy USA robią rzeczywiście wszystko w celu zapewnienia bezpieczeństwa lokalnym władzom afgańskim.
Wczorajszy dzień przyniósł spore umocnienie dolara względem euro. Na fali pogarszającego się sentymentu na rynkach notowania pary EURUSD obniżyły się z poziomu 1,2935 rano do 1,2720 pod koniec dnia. W tym momencie mieliśmy obronę dwóch dość istotnych poziomów - 1,27 na parze EURUSD oraz poziomu 800 pkt. na indeksie S&P500.
Obie izby amerykańskiego kongresu uzgodniły w środę wspólną wersję ustawy w sprawie wsparcia amerykańskiej gospodarki kwotą 789 mld dolarów.
Dziś mamy najważniejsze dane w tym tygodniu – sprzedaż detaliczną w USA. Rynek oczekuje, iż sprzedaż obniży się po raz siódmy z rzędu, tym razem o 1% m/m, mniej niż 2,7% zanotowane w grudniu. Po wyeliminowaniu sprzedaży samochodów sprzedaż miałaby obniżyć się o 1,1% m/m w styczniu wobec 3,1% m/m w grudniu. Dane o godzinie 14.30.
Plan na uzdrowienie amerykańskiego sektora finansowego autorstwa sekretarza skarbu rozczarował inwestorów, mimo - a może z powodu - swojego rozmachu, lecz także brakiem konkretów.
Sekretarz Stanu Hillary Clinton powiedziała, że Waszyngton może wycofać się z planu rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej we wschodniej Europie, o ile Teheran zrezygnuje z rozwoju swojego programu jądrowego.
Amerykański Senat przyjął plan ratunkowy dla gospodarki, wartości ponad 800 miliardów dolarów. Plan stanie się teraz przedmiotem negocjacji z Izbą Reprezentantów, która przyjęła własną wersję pakietu antykryzysowego.
Timothy Geithner, który jeszcze dziś ma przedstawić szczegóły drugiej fazy planu ratowania amerykańskich instytucji finansowych ostrzegł, że program będzie kosztowny. Kosztowny i długotrwały, a do tego jeszcze ryzykowny, ale jak - zastrzega sekretarz skarbu - bez rynku kredytowego gospodarka nie może się rozwijać, więc nie można z tego planu zrezygnować.


