Wielu obawia się, że Krym może w przyszłości stać się areną zbrojnego konfliktu między Rosją a Ukrainą. Na dzień dzisiejszy wydaje się jednak, że Ukraina została przywołana do porządku” przez Rosję, a marzenia o UE i NATO jeszcze długo pozostaną tylko marzeniami.
Niedawno zastępca szefa frakcji parlamentarnej partii „Die Linke” Bodo Ramelow wywołał publiczną dyskusję, po tym jak sprzeciwił się nazywaniu NRD państwem bezprawia. W dwudziestą rocznicę upadku muru powraca pytanie o rolę NRD w historii Niemiec.
Pod koniec marca duński parlament zatwierdził budowę 19-kilometrowego mostu łączącego Danię (wyspa Lolland) z Niemcami. Most Fehmarn będzie najdłuższym w Europie.
Etykieta kolosa na glinianych nogach przylega do Rosji już od wielu lat, podczas gdy sama zainteresowana zdaje się zbytnio tym nie przejmować. W XXI wieku do całego zestawu argumentów uzasadniających tezę o rosyjskiej słabości dołączył jednak kolejny – energetyczny.
Najpierw wizyta w Londynie, później „francusko-niemiecki” szczyt NATO, a na koniec Praga. Nieformalny szczyt UE-USA był trzecim w ramach europejskiego tournee Baracka Obamy i gdyby nie próby rakietowe Korei Północnej, nie byłoby chyba szans na żaden konkret.
Na szczycie UE-USA prezydent Obama opowiedział się za przyjęciem Turcji do struktur europejskich. Wątpliwe jednak czy pomógł w ten sposób europejskim aspiracjom Ankary. Nie pomogło im też tureckie weto podczas wyboru nowego sekretarza generalnego NATO.
O stanowisko prezydenta Niemiec ubiega się Gesine Schwan, mówiąca biegle po polsku, a wręcz określana jako przyjaciółka Polski. W ostatnich dniach niemieckie media pisały, że jej szanse na wybór rosną. Warto zatem zastanowić się jakie ma to znaczenie dla Polski.
Gordon Brown wraz z liderami państw G-20 obwieścił historyczny sukces szczytu w Londynie. Giełdy poszybowały w górę, analitycy zacierają ręce, a ludzie poczuli się bezpieczniejsi o swoje miejsca pracy. Wszyscy szczęśliwi, choć w zasadzie wciąż nie wiadomo co robić.
Unia Europejska, a w jej ramach i Polska wchodzi w okres intensywnego rozszerzania systemu handlu emisjami. Wątpliwości co do skutków ekonomicznych tego pomysłu są tymczasem mocno akcentowane w USA.
Szczyt G-20 nie przyniesie ze sobą radykalnych deklaracji i projektów reform. Oficjalne komunikaty ograniczą się do ogólników a rzeczywiste decyzje podjęte zostaną za kulisami, na roboczych spotkaniach w dużo węższym gronie.
Ewentualne uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej stało się kartą przetargową w białoruskiej polityce zagranicznej, rozpiętej pomiędzy pragnieniem utrzymania ścisłych więzów z Rosją, otwarciem się na UE oraz zachowaniem autonomicznego kursu geopolitycznego.
Słowo dywersyfikacja od kilku lat robi w Polsce zawrotną karierę. Warto się więc przyjrzeć, jak ten problem rozwiązała niewielka Dania.
Znacznie wzrosła liczba francuskich obywateli wyznania muzułmańskiego. W wyniku referendum mieszkańcy Majotty zdecydowali, że wyspa stanie się 101 departamentem Francji.
W Strasburgu i Kehl może być dobra okazja do zastanowienia się nad stosunkami NATO–UE i nad wkładem Europejczyków w ich własne bezpieczeństwo.
Pierwsze czarne scenariusze pojawiły się zanim Czesi oficjalnie objęli unijne stery. Obecnie jesteśmy na półmetku prezydencji tego kraju w UE więc czas na punkt kulminacyjny jak najbardziej odpowiedni. I zdaje się, że taką funkcję pełni wotum nieufności udzielone premierowi Topolankowi. Co to oznacza dla Unii?
Choć pojawiają się informacje, jakoby globalne ocieplenie już nie postępowało, a świat czeka raczej ochłodzenie, kwestia poszukiwania alternatyw dla paliw kopalnianych pozostaje aktualna.
Żołnierzy wracających z Iraku przywitał tłum rozwścieczonych muzułmanów wyzywających ich od „rzeźników i gwałcicieli”. Policja aresztowała za to uczestników kontrdemonstracji w obronie honoru armii swojego kraju.
Na przekór presji sekularyzacyjnej większość muzułmanów wciąż trwa jednak przy swojej religii. Czy kolejne pokolenia muzułmanów urodzonych w Europie również nie wyrzekną się religii swoich rodziców?
Wystarczyło, aby w Stanach Zjednoczonych pękła bańka kredytów hipotecznych, aby niemal cały świat pogrążył się w kryzysie. Takie są skutki narzucenia nam systemu globalnego kapitalizmu.
W nieotynkowanym domu niedaleko brzegu Dragoniji mieszka zmora chorwackich pograniczników i kontrowersyjna słoweńska postać medialna – Joszko Joras. To symbol zataczającego coraz szersze kręgi sporu granicznego.
