Czy czternaście lat po zawarciu „Kontraktu z Ameryką” i w osiem lat po prezydenturze George’a W. Busha partia Abrahama Lincolna, Theodore’a Roosevelta i Ronalda Reagana znajduje się w kryzysie?
Dlaczego amerykańscy politycy próbują wmówić nam, że system wartości Indii i Stanów Zjednoczonych są do siebie podobne? Dlaczego chcąc razem realizować interesy powołują się na wspólnotę wartości, która tak naprawdę w ogóle nie istnieje?
Nowy prezydent USA może stać się zakładnikiem opinii publicznej. Zwłaszcza wyborców - internautów, którzy, wysławszy Baracka Obamę do Białego Domu, teraz chcą współrządzić.
Dmitrij Miedwiediew długo trzymał się w cieniu Władimira Putina. Teraz u steru władzy godzi wszystkie klany i grupy interesu w Rosji. Nie jest to jednak zadanie łatwe. Walka kremlowskich buldogów o kształt „Rosji po Putinie” jest coraz agresywniejsza.
Przyjęcie Planu Paulsona dowodzi, iż państwo demokratyczne ratuje tylko wielkich i wpływowych, tych, którzy albo są właścicielami kanałów telewizyjnych, albo są na tyle znaczni lub hałaśliwi, aby w telewizorach mieć znaczący czas antenowy.
Obecne zamieszanie na rynkach finansowych stanowi doskonałą okazję by przypomnieć to co udało się teorii ekonomii ustalić w zakresie funkcjonowania rynków finansowych, a w szczególności - mechanizmów rządzących kształtowaniem się kursów walutowych.
Gros międzynarodowych analityków uważa, że obecnie najważniejszymi problemami Kremla są tarcza antyrakietowa, nowa umowa z Unią Europejską i rozszerzenie NATO na Wschód. Tymczasem coraz bardziej palącym problemem jest narkomania.
W coraz bardziej nieprzewidywalnym świecie islamu, Turcja zdawała się być tym państwem, które pokazuje zupełnie inne jego oblicze.
Światowa opinia publiczna zdaje się nadal milcząco aprobować skok instytucji państwowych na własne pieniądze (podatki) i nowy socjalizm dla bogatych w imię walki z nowym zagrożeniem dekady w postaci kryzysu finansowego.
