Wojsko każdego niemal państwa organizuje manewry, mające na celu przećwiczenie sytuacji, z którymi będą mieli do czynienia żołnierze, podczas przebywania wśród ludności cywilnej. W Bawarii mniej więcej sześć razy do roku odbywają się podobne ćwiczenia. Tam jednak ludność cywilną grają prawdziwi cywile.
Gdy na początku ukraińskiego kryzysu gazowego sformułowałem tezę, że sednem problemu jest polityczny stan ukraińskiej polityki, nie przypuszczałem, że sprawa zajdzie aż tak daleko. Dzisiaj widać jak na dłoni, w jakim stanie jest ukraińska polityka i że gaz w tych rozgrywkach odgrywa ogromną rolę.
Dążenia do NATO obnażyły wszystkie słabości wewnętrznej i zagranicznej polityki Ukrainy. Rok 2009 jest już ostatnim, w którym integracja ze strukturami euroatlantyckimi zapisana została wśród priorytetów ukraińskiej polityki zagranicznej.
Powiedzmy to sobie bez ogródek – ta sztuka nie jest łatwa. Wiedzą o tym nawet ci, którzy mogą sobie wybrać sąsiadów, a co dopiero ci, którzy tego przywileju są pozbawieni.
Nieformalny szczyt szefów państw i rządów państw Unii Europejskiej skończył się niczym, a zza kurtuazyjnej wymiany uprzejmości i typowego brukselskiego pustosłowia wyziera pustka. Jednak najgorsze jest zignorowanie przez decydentów problemów Europy Środkowej i Wschodniej.
Informacja, że zgodnie z tajnymi planami Moskwy w maju rozpocznie się nowa wojna na Kaukazie, wywołała poruszenie w Gruzji. Na ile prawdopodobny jest taki scenariusz? Czy możliwym jest, by „tajne” informacje mogły wyciec z Kremla.
Gdy kraje byłej Jugosławii powoli odbudowują się po dekadzie konfliktów, albańska droga do Europy nabiera coraz żwawszego tempa. Albańczycy są dziś jednymi z największych entuzjastów eurointegracji w regionie, a członkostwo ich kraju w NATO wydaje się być już tylko kwestią czasu.
Nie należy popadać w hurraoptymizm i twierdzić, że skoro unijne instytucje działają relatywnie sprawnie to nie istnieje zapotrzebowanie na nowy traktat. Odrzucenie Traktatu Lizbońskiego może przynieść bowiem daleko idące konsekwencje dla jedności europejskiej.
Pierwsza rocznica niepodległości w Kosowie jest okazją do podsumowań. Rząd młodego państwa, świadomy uwagi, jaką w tym dniu Kosowu poświęcają światowe media, dba o właściwą oprawę uroczystości, a z drugiej strony troszczy się o bezpieczeństwo i spokój. Huczna, szczególnie w Prisztinie, zabawa na krótki czas pozwoli zapomnieć o trudnej sytuacji dnia codziennego. Międzynarodowe …
