Od początku roku trwa w Europie nowa gra „na przetrzymanie”. Kto pierwszy ustąpi? Rosja, która zacznie dusić się gazem, nie będąc w stanie go wyeksportować? Ukraina, której skończą się własne zapasy? UE, która nie będzie w stanie poradzić sobie z brakiem dostaw?
Gazprom dramatycznie potrzebuje pieniędzy, stąd ponowne postawienie sprawy z Ukrainą na ostrzu noża. Rosjanie nie będą więc mieli litości, ale dwa miliardy Gazpromu jednak nie zbawią. Firmę, tak jak i całą Rosję, czekają ciężkie czasy.
Na unijnym posterunku euroentuzjastę Sarkozy’ego zastąpił sceptyk Klaus. Czego możemy spodziewać się w najbliższym półroczu? Czesi nie obiecują zbyt wiele serwując spot reklamowy. Zabawny. Polityczna kokieteria, czy świadomość własnych słabości i ogromu zadań?
W opinii obserwatorów kolejny kryzys parlamentarny na Ukrainie to tylko kwestia czasu. Kompromitująca ten kraj w oczach świata "wojna na górze" zdaje się nie mieć końca.
Głoszący mesjanistyczną powinność Ameryki, neokonserwatyści są w zdecydowanym odwrocie i niewykluczone jest, że prezydent Obama, powróci do polityki „nieważne, że to sukinsyn, ważne, że to nasz sukinsyn”. Być może na to właśnie liczy Łukaszenka?
Zapotrzebowanie na produkty żywnościowe, spełniające wymogi prawa muzułmańskiego nikogo we Francji nie dziwi, ale muzułmański telefon komórkowy i szampan halal, to nowości na rynku.
Każde z państw członkowskich ogłosiło sukces po zakończonym dwudniowym szczycie Unii Europejskiej. W większości swoich założeń przyjęty pakiet wydaje się jednak jedynie zbiorem pobożnych życzeń.
W sobotę o 22 godzinie, na ponad 90 minut Europa zamrze. Około 100 tys. widzów na Camp Nou, a miliony przed telewizorami, skupią się na Wielkich Derbach Europy. To wyjątkowe spotkanie FC Barcelony z Realem Madryt, znacznie przekracza wymiar sportowy.
Nadreński karnawał rozwinął się za czasów pruskiego panowania, lecz jego początków należy szukać w już czasach napoleońskich. Piąta pora roku to czas błaznów - nikogo więc nic tu nie dziwi i każdemu wszystko wolno.
