Rosyjskiej klasie politycznej, tej rządzącej, świetnie udało się jedno: skutecznie wykorzystała politykę zagraniczną dla umocnienia swojej władzy.
Poniedziałkowa wizyta prezydenta Francji Sarkozy'ego w Rosji i Gruzji wzbudziła wiele emocji. Przede wszystkim w prasie francuskiej. Czy ustalenia z moskiewskich rozmów to sukces czy porażka?
"Nieustającym problemem wydaje się być największy kraj bliskiej zagranicy, czyli Polska, gdzie obecnie pełnię służbę Ojczyźnie. Z zadowoleniem należy jednak stwierdzić, że Polska jest de facto izolowana w swojej krytyce naszych poczynań."
Mandat na drugą wyprawę moskiewską Sarkozy’ego oraz zawieszenie rozmów na temat strategicznego partnerstwa z Rosją aż do wycofania wojsk rosyjskich z terytorium Gruzji - stanowisko UE wobec konfliktu gruzińskiego miało być sprawdzianem siły politycznej Unii. I jest. Wynik? Umiarkowany.
Zezwalanie muzułmankom na noszenie ubiorów zakrywających twarz zmniejsza poczucie społecznej kontroli nad nimi. Zaskakujące, jak rzadko ten argument pojawia się w dyskusji na temat legalności islamskich strojów kobiecych.
Kilka tygodni temu, rosyjski analityk i zarazem były wysoki urzędnik administracji prezydenta Putina Modest Kolierow oświadczył, że w przyszłości Krym będzie teatrem działań wojennych w związku z jego położeniem na styku różnych cywilizacji i wpływów mocarstw. Wówczas słowa Kolierowa uznane zostały za nieprawdopodobne, jednak w kontekście wojny w Gruzji i napiętej sytuacji na …
Wygrywa nie ten, kto zbrojnie podbije terytorium, lecz ten, kto w ostatecznym bilansie okaże się zwycięzcą. W przypadku gruzińsko-rosyjskiego konfliktu można jednak odnieść wrażenie, że pod oboma względami to Kreml zdobył przewagę.
Trudno przyznać rację komuś kto uważa, że wielka potęga, jaką niewątpliwie jest Rosja przegrała wojnę w konfrontacji z niewielką Gruzją. Właśnie tego twierdzenia zamierzam bronić, choć na obecną chwilę do zakończenia konfliktu jest jeszcze daleka droga.
„Dzisiaj – Gruzja, Jutro – Krym”, ten nagłówek z okładki popularnej gazety „15 minut” wiele mówi. Ukraina na wydarzenia w Gruzji reaguje bardzo żywiołowo, jakby upatrując w tym zagrożenia dla samej siebie.

