Dlaczego Unia Europejska, organizacja u zarania której od zawsze leżały kwestie gospodarcze, zdecydowała się rozwijać komponent wojskowy? Czy wkrótce armie narodowe zastąpione zostaną jedną, wielką armią europejską, a NATO odejdzie do lamusa?
Szkocka Partia Nacjonalistyczna (SNP) zapowiedziała na 2010 rok referendum w sprawie ogłoszenia niepodległości przez Szkocję. Czy w ciągu dwóch lat uda jej się przekonać Szkotów, że będzie im się lepiej powodziło, gdy zerwą, zawartą w 1707 roku, unię z Anglią?
Odkąd Kosowo ogłosiło niepodległość zauważalna jest wyraźna tendencja Europy do włączenia Serbii do swoich struktur. Również Serbia zmienia twarz - i jest to twarz o wiele bardziej przyjazna.
Jörg Haider nigdy nie wygrał wyborów ani nie został szefem austriackiego rządu, lecz jego śmierć pozostaje istotną cenzurą dla wiedeńskiej polityki. Teraz oszałamiającą karierę robi jednak polityczny spadkobierca, a zarazem rywal Haidera - Hans Christian Strache.
Minął ledwie rok od ostatnich wyborów parlamentarnych na Ukrainie a prezydent już ogłosił kolejne. Szkoda jednak wysiłku i pieniędzy bowiem nowe rozdanie w Kijowie niczego nie zmieni. Jedynym skutecznym lekiem na kryzys polityczny jest zmiana konstytucji.
2 października doszło do spotkania macedońskiego prezydenta Branko Crvenkovskiego z europejskim Komisarzem ds. Rozszerzenia Olli Rehnem. Ich zdaniem siedemnastoletni spór między Skopie a Atenami, dotyczący oficjalnej nazwy Macedonii, może dobiegać końca.
Blady strach padł na społeczność międzynarodową w obliczu stawienia czoła wyzwolonej z okowów zależności i poniżenia Rosji, która niemal w stylu salonowego bywalca postanowiła zaprowadzić porządek na swoim podwórku.
Premier Zapatero, nazywany przez międzynarodową opinię publiczną „premierem-feministą” przyczynił się do prawdziwego „równościowego boom’u” w kraju kojarzonym przez dziesiątki lat z kulturą macho i hierarchiczną, patriarchalną strukturą społeczną.
Po rosyjskiej inwazji na Gruzję politologowie, politycy, różnej maści specjaliści i zwykli zjadacze chleba zadają sobie po raz kolejny powyższe pytanie. Tymczasem wystarczy zagłębić się w sposób bardzo mało wyrafinowany w historię Rosji, by znaleźć odpowiedź.
