Debata nad wstąpieniem neutralnej Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego toczy się już dobrych kilkanaście lat. Społeczeństwo i większość polityków pozostaje temu przeciwna, choć fińska polityka neutralności de facto już się skończyła.
Toczące się pod egidą ONZ negocjacje w sprawie nazwy między Macedonią i Grecją zostaną wznowione w przyszłym miesiącu, ale gorączkowe ruchy z obu stron zdają się skazywać je z góry na niepowodzenie. W trwającym już osiemnasty rok sporze nadalnie widać rozwiązania.
Porażka planu Plevena w 1954 roku i dekady zaniechań w sferze obronnej sprawiły, że Europa jest dzisiaj praktycznie bezbronna. Co więcej, idea europejskich sił zbrojnych musi poczekać na lepsze czasy, a może zostanie odłożona na święte nigdy.
Państwa skandynawskie i kryzys finansowy to dwa czynniki, które zdecydują o losach Gazociągu Północnego. Póki co oba skutecznie blokują realizację projektu.
Decyzja Dell Inc., drugiego na świecie producenta komputerów, o przeniesieniu produkcji z Irlandii do Polski ostatecznie zakończyła historię celtyckiego tygrysa.
Wystarczyła jedna publikacja brytyjskiego „The Economist”, by polska opinia publiczna straciła zmysły – Radosław Sikorski będzie nowym sekretarzem generalnym NATO. I, jak to zwykle bywa w przypadku pomieszania zmysłów, to domysły biorą górę nad rzeczową debatą.
Mimo utraty Kosowa w rok 2009 Serbia weszła wzmocniona, wracając z peryferii do głównego nurtu europejskiej polityki.
Odcięcie gazu Europie, choć ta nie ma zbyt wiele narzędzi, za pomocą których mogłaby się Rosji odegrać, było poważnym błędem. Nikt nie wywiesił przed Putinem białej flagi, a Rosja wcale nie tryumfuje.
Zakręcając kurek z gazem, rosyjski Gazprom, a tak naprawdę: rosyjski rząd, wybrał cele bardzo starannie. Jak każde zagranie va banque tak i to niesie jednak ze sobą pewną dawkę ryzyka.
